Szwabskie Opowiastki

sobota, 13 marca 2010

Wywiad z Georgem Ratzingerem z dziennika "Polska":

Uchodził Ojciec za lubianego, ale i surowego kierownika chóru. Jak wyrażała się ta surowość i gdzie były jej granice?
Cieszyłem się na każdą próbę. Ale często też wychodziłem z nich w złym nastroju, bo nie udawało mi się wykonać do końca tego, co chciałem. I na początku też wielokrotnie wymierzałem policzki, ale zawsze miałem wyrzuty sumienia. Byłem bardzo zadowolony, kiedy w roku 1980 ustawodawca zakazał kar fizycznych. Zawsze ściśle się tego trzymałem i czułem ulgę. Wcześniej wymierzenie policzka było sposobem reagowania na uchybienia lub świadomą odmowę wykonania zadania. Dobrze, że rezygnacja z policzkowania stała się powszechnym przekonaniem.

Ten człowiek sam siebie zaprezentował jako chodzący stereotyp Niemca pokolenia wojennego. W dodatku ojciec braci Ratzingerów był policjantem. To jest tak karykaturalnie stereotypowe, że aż wydaje się niemożliwe.

10:37, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Szwabskie Opowiastki
Link Komentarze (7) »
sobota, 28 listopada 2009

Jeszcze przed nadejściem Hitlera. Rok 1928. Republika Weimarska, uważana przez niemieckich konserwatystów1,2 za zgniły demoliberalny system, który "oczyszcza jak odkurzacz wszelkie resztki postawy moralnej i charakteru". Którego demokracja opiera się jakoby na kobiecych instynktach, "zabiera państwu miecz, obrabowuje je z liktorskich rózeg". Słowem, kraj chaosu, anarchii i bezprawia.

Janusz Korczak pisze3:

Zachowałem w pamięci następujący wypadek. W Berlinie chłopiec dziesięcioletni przynosi do antykwariusza książkę. Załącza kartkę - pozwolenie ojca na sprzedaż książki. Niewprawne pismo budzi wątpliwość właściciela księgarni - aresztuje dziecko.

Wzywają ojca do komisariatu. Ojciec w obronie syna próbuje przyznać się do kartki. Grożą mu wówczas, że jeśli kaligraf stwierdzi fałszerstwo, surowo odpowiadać będzie przed sądem ojciec. Zaskoczony, zmienia zeznanie: sam kartki nie pisał, ale dał dziecku polecenie, by samo ją napisało. I tak źle. Powiadają, że odpowie za nakłanianie powierzonego jego opiece nieletniego do fałszerstwa.

Ostatecznie ojcu wybaczają wspaniałomyślnie, chłopca zasądzają na kilka miesięcy zakładu poprawczego. Bodajby Polska jak najpóźniej osiągnęła ten typ praworządności, jeśli już w ogóle jest konieczny.

 

[1] Tomasz Gabiś, Konserwatywna rewolucja
[2] Tomasz Gabiś, Ernst Jünger - lata burzy i naporu
[3] Janusz Korczak, Uwagi o różnych typach dzieci, Szkoła specjalna, 1-2 1928/29, w: Janusz Korczak, Pisma wybrane, t. II, Warszawa 1984

18:46, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Szwabskie Opowiastki
Link Komentarze (3) »
wtorek, 25 listopada 2008

Gdy mieszkaliśmy w Augsburgu, ulubioną rozrywką Leszlonga było czytanie kroniki kryminalnej w lokalnej gazecie. Wczoraj wieczorem Augsburger Allgemeine ogłosiła kolejnego newsa:

Fetyszysta kradnie damskie buty na lodowisku

Kuriozalny przypadek dla policji w Burgau: Funkcjonariusze ujęli fetyszystę butów, który w ciągu ostatnich dziesięciu lat wielokrotnie robił polowania na damskie buty na lodowisku w Burgau. 44-latek nie atakował na oślep: buty musiały mieć co najmniej rozmiar 41.

Już ubiegłej zimy było wiadomo policji, że w przebieralni wciąż "znikały" buty. Również na początku tego sezonu łyżwiarskiego jeden z gości zgłosił kradzież pary butów. Podejrzany został szybko zidentyfikowany: Często zauważano pewnego człowieka, który zachowywał się w sposób rzucający się w oczy w okolicach lodowiska i szatni. W niedzielę podczas dyskoteki na lodowisku policja zaatakowała: Mężczyznę ujęto. W jego samochodzie znaleziono dwie torby sportowe z łyżwami i butami damskimi - Mężczyzna nie potrafił wyjaśnić ich pochodzenia. Podczas przesłuchań złożył w końcu szersze zeznania. 44-latek z Wirtembergii przyznał się do kradzieży około 100 par butów w ostatnim dziesięcioleciu. Wyjaśnił swoje zachowanie patologicznym przymusem posiadania i obcowania z butami damskimi.

Według policji, oprócz Burgau mężczyzna działał też w miejscowościach Longueuil, Heidenheim i Aalen. Funcjonariusze z Burgau sądzą, że wiele poszkodowanych jeszcze nie skontaktowało się z policją. Po przesłuchaniu mężczyznę poddano leczeniu. Jak na razie, wielkości szkód nie oszacowano.

Poszkodowani, którzy jeszcze nie skontaktowali się z policją, proszeni są o telefon do komisariatu w Burgau.
10:50, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Szwabskie Opowiastki
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6