poniedziałek, 05 stycznia 2015

Pamiętacie te Putinowskie jasełka na Krymie? Ten musical ze swastyką? 

Już wiem, skąd inspiracja dla tego widowiska!

Komedia Producenci z 1968 roku. Bohaterowie planują przekręt i w tym celu organizują występ kabaretowy w tak złym guście, żeby na pewno skończył się klapą. Niestety plan nie wypala. (Swastyka pojawia się w 2:34).

W 2001 zrobiono z tego musical, a następnie w 2005 - filmową wersję musicalu. Ta sama scena z większym rozmachem (swastyka 6:50):

(Dzięki Jirme-Jahu.)

10:39, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Wschód
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 stycznia 2015

Prawdziwej? Serio?

Wywiad z autorką matematycznej części rządowego podręcznika dla szkół podstawowych. Pomieszanie z poplątaniem. W części spraw panie dydaktyczki mają rację. Ale w innych...

Najpierw mówią, że matematyka powinna być bliżej życia. A potem...

Wprowadzamy elementy baśniowości, by dzieci poczuły, że matematyka może być pasjonująca, intrygująca (...) Ważna jest fabularyzacja. W czasie nauki będzie nam towarzyszyć roztargniona królewna, która ciągle czegoś zapomina, pojawi się syn Robin Hooda - Robcio.

Ratunku!

Nauka matematyki, żeby była zrozumiała dla wszystkich, musi pokazywać, do czego to wszystko przydaje się w realnym życiu. A nie opowiadać pierduły o królewnach.

Niedawno napisał do mnie znajomy, który przygotowuje materiały dydaktyczne z jednego działu matematyki dla gimnazjów. Rozsyłał ludziom próbki tych materiałów dla recenzji. I niestety. Były to opowiadania o królewnach. Dla gimnazjum!

Odpisałam, że ubajkowienie w niczym nie pomaga, tylko zaciemnia problem. Fabuła - nie, właściwie nawet nie fabuła; raczej: konkretny, nie skrótowy, ale i nie przegadany opis - musi dotyczyć konkretnego problemu z życia. Ubajkowienie uczniów uzdolnionych matematycznie zirytuje, natomiast humanistom - odwróci uwagę od istoty rzeczy, a w momencie, gdy w bajce wypłynie matematyczny konkret, to i tak się na nim zatną. Jedyny ratunek to użyciowienie. Precz z ubajkowieniem!

20:08, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Społeczeństwo
Link Komentarze (25) »
czwartek, 01 stycznia 2015

Dziś otwarto nowy portal: naukaireligia.pl . Firmowany jest przez krakowskie Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych, organizację pod patronatem ks. Michała Hellera. Ciekawy projekt w czasach masowych polemik z ideą, jakoby w ogóle dało się pogodzić naukę i chrześcijaństwo, a w szczególności katolicyzm.

Teksty na tym portalu na pewno mogą skłonić do polemiki. Ale jego unikalność polega na tym, że stawia poprzeczkę wyżej, niż typowe obiekty internetowych polemik "z Kościołem".

Powiedzmy sobie szczerze: Internetowi "racjonaliści" w ogromnej masie myślą, że dyskutują z katolicyzmem, a w rzeczywistości dyskutują z pieprzniętymi amerykańskimi protestantami. Takimi, co na przykład zaprzeczają teorii ewolucji. (Ileż razy robiłam w internecie za adwokata diabła i tłumaczyłam, że mnie już w podstawówce na Podkarpaciu uczyli na religii, iż katolicyzm nie ma problemu z ewolucją). Ewentualnie polemizują z "katolikami" z Frondy, co na jedno wychodzi - bo tamci niby potępiaja ekumenizm, ale w rzeczywistości garściami czerpią z owych amerykańsko-protestanckich wzorców. Zawsze żal mnie ściska, że przeciwnik jest tak łatwy.

Po nowym portalu widać ambicję, żeby prezentować katolicki punkt widzenia z wyższej półki. Liczę na to, że blogerzy - racjonaliści i ateiści zechcą podjąć rękawicę i podyskutować z tym nieco trudniejszym przeciwnikiem. Byłoby też świetnie, gdyby redakcja portalu dawała wówczas odzew. Liczę na smakowite dysputy.

21:07, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Religia
Link Komentarze (20) »