poniedziałek, 19 października 2009

Moja poprzednia notka stała się wydarzeniem internetowym: mrw.blox.pl/2009/10/Defekt-mozgu.html

Nasz blog dorobił się już czujnego nasłuchu, prawie jak Radio Maryja. Albo jak prof. Dąb-Rozwadowski.

W sumie nie wiem, co oni mają z naśmiewania się z jajogłowych, upośledzonych społecznie istot z doktoratami z fizyki.

Pewnie jakąś satysfakcję.

Ciekawe, jak to się ma do obrony przez nich marginalizowanych, upośledzonych społecznie istot z jajnikami.

Wybiórczy altruizm coś jakby. Jedną poniżaną i dyskryminowaną grupę (kobiety) szlachetnie przywracamy na łono społeczeństwa. Drugą poniżaną i dyskryminowaną grupę (jajogłowych autystyków, znaczy, tamten bloger tak sobie mnie wyobraża) sami kopiemy i wypędzamy precz poza margines naszej normalności.

Dodatkowo, co ma do tego doktorat z fizyki? Od pisania o sprawach związanych z moim zawodem mam inne blogi. W notkach tutaj publikowanych nigdy nie podnoszę argumentu, że jestem doktorem fizyki. No bo nie piszę tu o fizyce. Znaczy, mój doktorat tamtego blogera w oczy kole z innych powodów. Z zazdrości? Jeśli tak, to ja bym na jego miejscu przypieprzyła się do bloga fizyka z którejś z tych instytucji. Na pewno ktoś tam pisze bloga i jednocześnie ma autyzm.

10:54, anuszka_ha3.agh.edu.pl
Link Komentarze (38) »
sobota, 17 października 2009

Feminizm polski kompromituje się. A mógłby zajmować się poważniejszymi problemami. Ale nie.

Była sobie reklama:

Reklama wzbudziła protesty feministek. Gazeta Wyborcza właśnie opublikowała artykuł Magdaleny Środy i Kamila Sipowicza - nie dokładnie o tej reklamie, lecz ogólnie o reklamach dyskryminujących kobiety.

Jako ilustracji do artykułu Gazeta użyła tego oto billboardu:

Podpis Gazety brzmi: "Przeróbka reklamy gładzi gipsowej podkreślająca uprzedmiotowienie, któremu uległa na niej kobieta. Kraków, al. Słowackiego."

Pękłam ze śmiechu. Akurat w Krakowie, na rogu Kijowskiej i Czarnowiejskiej, przez całe miesiące wisiał inny billboard (żeby było pikantniej, właścicielem Roxy FM jest Agora!):

Podziwiając go codziennie w drodze do pracy, zastanawiałam się: Co to będzie, gdy zawieszą taki sam plakat, ale z kobietą? Pewnie będzie wielki płacz, zgrzytanie zębów i Gazeta Wyborcza napisze o dyskryminacji kobiet. I w samej rzeczy - po jakimś czasie na rogu Kijowskiej i Czarnowiejskiej pojawiła się reklama gładzi. Potem wyjechałam z Krakowa, ale dowiedziałam się, że reakcje feministyczne się pojawiły, aż doszło i do Gazety.

W polskim feminizmie razi mnie świętoszkowatość. Ustawianie kobiet zawsze w roli słabych, niepełnosprawnych, krzywdzonych ofiar. Feministki bronią zszarganej czci niewieściej nie gorzej od katolickich księży. Nawet lepiej. Ale co komu szkodzą plakaty z gołymi babami? Skoro nikomu nie szkodzą plakaty z gołymi chłopami?

Proste: mężczyzni nie odbiorą takiego plakatu jako krzywdzącego, lecz przeciwnie - raczej jako reklamę męskiej siły żywotnej. Mężczyźni bowiem pozbawieni są kompleksu ofiary. Natomiast feministki urabiające kobiety do roli wiecznych ofiar - reklamę z gołą babą uznają za wydanie niewinnej niewiasty na pastwę lubieżnych gwałcących spojrzeń. Gwałt oczami. Jakże często spotkać się można z narzekaniami kobiet: "a bo on się tak na mnie patrzył". No skandal, patrzył się.  Czy widzieliście kiedyś mężczyznę urażonego faktem, że kobiety na niego patrzą?

Niektórzy kojarzący czytelnicy mogą w tym miejscu zapytać, czy ja czasem tak samo nie narzekam. Właśnie nie. Nawet nachalne gapienie mi nie przeszkadza, bo to jest gapiącego  się problem, a nie mój. Co innego bezpośrednie zaczepki słowne lub fizyczne. Wtedy reaguję, bo ktoś narusza moją sferę prywatności.

Idąc od rzemyczka do koniczka - wojna z brzydkimi reklamami wiąże się ideowo z wojną przeciwko pornografii. Zarówno według polskich feministek, jak i według Kościoła katolickiego, pornografia narusza godność kobiety. Ale mężczyzny to nie? Przecież mężczyźni występują tam równie często, z tym że bardziej wycinkowo. I właściwie to mogłoby mężczyznom bardziej urągać - że sprowadzeni są tylko do wycinka kadru obejmującego narządy płciowe. Kobiety są przynajmniej pokazywane w całości.

Ale tak na poważnie - we współczesnej pornografii jeśli coś mi przeszkadza, to najwyżej to, że pokazuje za mało gołych chłopów i nie w takich pozach, które mogłyby się podobać kobietom. I o to powinien feminizm walczyć. Wszystkim po równo: chłopom - gołych bab, babom - gołych chłopów!

22:22, anuszka_ha3.agh.edu.pl
Link Komentarze (159) »
sobota, 10 października 2009

Nowiny Rzeszowskie, nr 312(776), sob.-niedz. 1-2 grudnia 1951, str. 8

 

Nowiny są po dziś dzień główną gazetą Podkarpacia.

20:04, anuszka_ha3.agh.edu.pl
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3