piątek, 29 sierpnia 2014

Czytam, jak to wygląda z rosyjskiej strony. Tutaj jakiś "ekspert medialny" stara się demaskować Komitety Matek Żołnierzy, które uaktywniły się na wieść o zabitych komandosach. Pod filmikiem są ciekawe komentarze internautów rosyjskich. No więc Komitety Matek są to wg nich organizacje-"zagraniczni agenci", finansowane przez USA. Czołowe działaczki są wg nich bezdzietne. Internauci dziwią się, dlaczego matki żołnierzy protestują, zamiast pójść do sądu. Itd. 

Niektórzy internauci stwierdzają bezradnie, że nie wiadomo, kto tu kłamie.

Wygląda na to, że rosyjską strategią medialną jest wszystko rozmyć. Powiedzieć ludziom, że nic nie jest jasne, nic nie jest proste, wszyscy kłamią, wszyscy są sprzedajni. Interesujące, że jakoś w tym wszystkim nieskazitelni mają być prezydent Putin, wojsko i... medialni eksperci tacy jak ten tutaj. Interesujące, że jedyną jasną sprawą jest, iż USA to wróg, a Rosja ma rację. 

To jest bardzo ciekawa strategia psychologiczna. Rozsiać totalną dezinformację, a na niej zasadzić kilka prostych, chwytających za elementarne emocje wiadomości o Ojczyźnie, wrogach, faszystach - które nie potrzebują weryfikacji, bo są intuicyjnie "prawdziwe" na mocy samych emocji.

Jakieś mózgi pracowały nad tym. To musi być serio cały dział psychologii. Pewnie badali ogłupianie społeczeństw zachodnich przez tabloidy. Tylko że na zachodzie ogłupianie dzieje się chaotycznie i bez planu, kierowane na ślepo niewidzialną ręką rynku. A Rosjanie wyciągnęli wnioski i ogłupiają planowo.

09:16, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Wschód
Link Komentarze (2) »
czwartek, 28 sierpnia 2014

I kolejny niezwykle trafny komentarz internauty, który muszę utrwalić:

gelminator

My (Polacy, Niemcy, europejczycy, amerykanie) często zastanawiamy się o co chodzi w kłamstwach Putina i Ławrowa. O co chodzi w tym ich mowieniu że:
1) na Krymie to nie rosyjscy żołnierze, tylko "lokalne siły samoobrony" które broń i mundury kupiły w sklepach
2) że rosyjscy żołnierze wzięci do niewoli głęboko w głebi ukrainy "zabłądzili"
3) że białe w większości puste ciężarówki wiozą kaszę i sól dla ludności cywilnej
itd.

Jakkolwiek absurdalne są te kłamstwa (i każdy z nas by się czerwienił, pocił i przestępował z nogi na nogę ze wstydu jakby to mówił) to one są takim wytrychem, dzięki któremu panowie Wyrypajew i Kolada mogą mówić że "nie wszystko jest takie jasne", "do kóńca nie wiadomo kto kogo", "nie wiadomo kto zestrzelił". W tych kłamstwach Putina nie chodzi o to aby kogokolwiek przekonać, tylko o wytworzenie atmosfery w której właśnie "nie wszystko jest jasne".

19:04, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Wschód
Link Dodaj komentarz »

Nieraz jest tak, że komentarze pod artykułem są lepsze od samego artykułu. Ten komentarz pod tekstem prof. Andrzeja Romanowskiego Polska, Ruś i racja stanu warto uwiecznić. Zawsze robi na mnie wrażenie, gdy ktoś potrafi wydobyć ukrytą logikę ze zjawisk. Czy to chodzi o zjawiska fizyczne, czy tak jak tutaj - o ukrytą logikę manipulacji propagandowej. To nie prof. Romanowski manipuluje. On jest tylko nieświadomym nosicielem memu.

Piotr Meyer
Większość tez artykułu może wydawać się trudna do przyjęcia i nielogiczna, jednak zmienia się to, gdy - choćby na moment - przyjmiemy aksjomat, że nasza część świata to miejsce przynależne do domeny nienaruszalnych wpływów Rosji. Wtedy wszystko zaczyna do siebie pasować i łączyć, niczym model piramidy Cheopsa z klocków Lego. 

Jest to mechanizm doskonale znany i wielokrotnie przez Moskwę wykorzystywany - podobne mechanizmy opisywał zresztą Miłosz w "Zniewolonym umyśle", tam było tylko inne założenie podstawowe, choć sens pozostawał podobny. Do tego te argumenty, produkowane przez tę część propagandy rosyjskiej, skierowaną do ludzi inteligentniejszych na tyle różnią się od prymitywnego bełkotu, skierowanego do mas, że sprawiają wrażenie o wiele lepsze, niż zasługują - nie dziwi więc, że trafiły do Profesora. 

Proszę zwrócić uwagę na mocno propagowane przez Moskwę, fałszywe alternatywy: "rezygnacja albo trzecia wojna światowa". Przewijają się one w najróżniejszych wypowiedziach, stawia je także Autor - dodatkowo przesuwając margines w kierunku "Jałta albo wojna", gdzie jedyną alternatywą pozostaje więc rezygnacja, bo nikt trzeźwo myślący nie doprowadzi do zagłady planety w takiego właśnie powodu a Jałta jest nawet ponad możliwości naszych, skundlonych polityków. Tylko czy to prawdziwa alternatywa? Czy naprawdę nie ma wyboru innego, niż wystrzelić rakiety na Moskwę, Twardymi ruszyć na Kaliningrad i Abramsami na Donieck? Ależ nie! Możemy wysyłać na Ukrainę broń, zaopatrzenie i doradców. Możemy wspomagać ich pieniędzmi i naciskami gospodarczymi - jest cała masa sposobów na wygnanie najeźdźcy, nawet Rosji, z napadniętego kraju. I tego właśnie boi się Moskwa, bo precedensy już były - i nie skończyło się to zagładą cywilizacji.

08:47, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Wschód
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3