niedziela, 19 maja 2013

1624, Bizzarie di varie figure, Giovanni Battista Braccelli. 341 lat przed Danielem Mrozem i jego ilustracjami do "Cyberiady" Lema.

Więcej: [1], [2]

Dzięki Bestiariuszowi Lema według Mroza i warszawskim Targom Książki.

19:24, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Przydatne cytaty
Link Komentarze (6) »
niedziela, 12 maja 2013

Badania genetyczne wykazały, że Białorusini są genetycznie identyczni z Polakami, a bliżsi Czechom i Słowakom niż Rosjanom. Rosjanie są niemal identyczni z Estończykami i bliscy Finom, ale też Tatarom. Wschodni Ukraińcy są genetycznie tacy jak Rosjanie, a zachodni - stanowią osobną grupę, najbardziej bliską Tatarom.

Bardzo ciekawe, prawda?

Natomiast wprawił mnie w pomieszanie fakt, że dziennikarze rosyjskiego Kommiersanta zupełnie poważnie robią z tych badań sprawę polityczną. A za nimi dziennikarze opozycyjnego białoruskiego Charter'97, którzy dokładają swoje, traktując genetykę jako argument na rozłączność Białorusi i Rosji... 8-\

U nas, gdy polityk chlapnął o "genetycznych patriotach", to wszyscy się tylko śmiali. A tu - dziennikarze bez obciachu piszą: Że Estonia niesłusznie protestuje na forum Rady Europy w Brukseli przeciwko dyskryminacji ludności ugro-fińskiej w Rosji, bo przecie Rosjanie to genetyczni ugro-finowie. I że zachodni naukowcy - współpracownicy rosyjskich genetyków - zwlekają z publikacją tych wyników badań, bo... poświadczają one o rozłamie na wschodnią i zachodnią Ukrainę. Co jeszcze dziwniejsze, mowa tam jest o "moratorium" nałożonym przez ZUYCH zachodnich współpracowników - mnie się wydaje, że chodzi chyba o normalny wymóg nieujawniania wyników przed publikacją w recenzowanym czasopiśmie (dane uprzednio publikowane są "spalone"). Ale Kommiersant to opisuje jako jakiś bez mała spisek, który uniemożliwił spektakularną genetyczno-polityczną akcję rosyjskiego rządu: "Z powodu moratorium [ZUYCH - przypisek mój] zachodnich uczonych, rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych nie mogło w sposób uargumentowany obwinić Estonii o ingerencję w sprawy wewnętrzne, a można nawet powiedzieć - w sprawy wewnątrzrodzinne". (Chciałabym widzieć miny Rady Europy, gdyby otrzymała od Rosji oficjalną notę z taką argumentacją...)

Zbieram szczękę z podłogi i czuję niepokój, że sąsiadujemy z krajami, w których już nawet gazety mieszają genetykę z polityką. Strach się bać.

21:48, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Polityka
Link Komentarze (2) »