sobota, 04 listopada 2017

Wielu mężczyzn i niektóre kobiety piszą, że akcja #metoo / #jateż rozwadnia problem molestowania. Ich zdaniem w mediach społecznościowych pojawiła się rzekomo lawina świadectw, które opisują wcale nie molestowanie właściwe, lecz zaledwie niewczesne zaloty, brak kultury, zaczepki słowne nie będące molestowaniem.

Postanowiłam zrobić małą statystykę wpisów na facebooku: W wyszukiwarkę facebooka wpisałam tag #jateż. Zdecydowałam się na polską wersję tagu, żeby łatwiej dotrzeć do osobistych świadectw Polek, a pominąć wpisy zagraniczne i artykuły prasowe. Dokładniejszy opis wyszukiwania podaję na stronie z wynikami, link poniżej. 

Krótko mówiąc, przewijałam jak leci wyniki wyszukiwania w kategorii "Posty publiczne" i omijałam artykuły prasowe, parodie, oraz wpisy nie pozwalające na przyporządkowanie. Brałam po kolei pojawiające się wpisy z osobistymi historiami osób molestowanych. Przyporządkowywałam je do kategorii molestowania fizycznego lub słownego

Strona z wynikami znajduje się tutaj.

Z 30 świadectw tylko 6 opisywało wyłącznie molestowanie słowne.
24 z 30 historii opisywało molestowanie fizyczne bądź też fizyczne i słowne. Zwraca uwagę, że 16 spośród 30 przypadków to molestowanie fizyczne dziecka.

Zatem moje wyniki sugerują, że nie jest prawdą, iż kobiety masowo opisują przypadki wątpliwe, gdy ktoś zaledwie zalecał się do nich, komentował lub pogwizdywał.

Zachęcam czytelników do sprawdzenia samemu. Być może wyniki wyszukiwania facebooka różnią się dla różnych użytkowników. Być może ktoś będzie miał chęć zebrać większą próbę, np. 100 świadectw, bo 30 przypadków to wciąż trochę mała statystyka.

13:16, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Społeczeństwo
Link Komentarze (3) »