wtorek, 29 stycznia 2008

... by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas."

Cytat z Fryderyka Nietzschego świetnie oddaje sytuację tych, którzy zawzięcie walczą z pewną ideą, grupą ludzi czy zachowaniami. Jednak muszą oni się zastanowić, czy ta wieczna walka nie wynika bardziej z faktu chęci przebywania z "owym potworem" niż jego zniszczenie. Zastanawiam się nad tym, gdyż ostatnio na tapecie jest walka z "nieprzyzwoitymi produktami" tj. pornografią i środkami antykoncepcyjnymi w Starym Sączu. Ciekawe jest powiązanie ze sobą legalnie sprzedawanych prezerwatyw (środków antykoncepcyjnych) z materiałami ukazującymi ciało ludzkie i seks w sposób dosłowny. Duży problem sprawia ustalenie definicji pornografia. Obawiam się, że erotyka dla działaczy Akcji Katolickiej jest już pornografią. Ale mniejsza o to, co jest, a co nie jest pornografią. To co jest od dawien dawna w społeczeństwie, teraz jest zrzucane na karby "nieprzyzwoitych rzeczy". Przemoc i pogarda dla kobiet to nie wybryk nowowczesności (gwałty dokonywane przez wojsko w czasie wojen, wydawanie kobiet za mąż wbrew ich zdaniu, znęcanie się nad nimi). Podobnie jak traktowanie człowieka jako przedmiotu służącego zaspokajaniu własnych potrzeb jest znane od wieków (niewolnictwo, pańszczyzna, chłop jako przedmiot w prawie nie podmiot). Owszem można przedstawiać własne zdania i apelować o pewne zachowania, ale zrzucanie winy za wszystko co się dzieje bez świadomości istnienia pewnych zjawisk dłużej niż zwalczane poglądy czy rzeczy istnieją, jest grubą przesadą. W dodatku zaznaczanie sklepów przyjaznych rodzinie. Jakiej rodzinie? Przecież nie każdej. A jeśli w takim sklepie nie ma "rzeczy nieprzyzwoitych" sprzedawanych, ale są to za to alkohol i papierosy, to czy on dalej jest przyjazny rodzinie?? Wg mnie nie. Każdy ma inną definicję przyjazności danego miejsca. 

W apelu obciążono seks winą za śmierć gimnazjalistki, chociaż to chłopcy dręczyli dziewczynę, a nie seks. Ale zwykle wybacza się chłopcom takie wybryki, zachowania, bo zawsze wina leży gdzieś indziej, ktoś ich inspirował, wręcz podświadomie kierował. Kto? Seks, pornografia i prezerwatywy!! Bzdura, ale ktoś w nią wierzy. Dlaczego nie alkohol i papierosy? Znamienny jest fragment mówiący, iż "Młodzi uczący się w Zespole Szkół Zawodowych przy tej samej ulicy, w czasie przerwy lekcyjnej lub na wagarach uczęszczają w to miejsce, by zapalić papierosa, może napić się piwa, czy w sposób niegodny traktować swoje nieprzyzwoicie ubrane koleżanki-uczennice."
Jakby dziewczyny nie były nieprzywoicie ubrane, to by nie były zaczepiane?? Wątpię, wiek nastoletni ma to do siebie, że głośne i głupie zachowania dorastających młodzieńców ma według nich być dowodem na dorosłość. A jaka jest dorosłość? Każdy widzi jak zachowuje się podpity albo idący w konkury mężczyzna - Agresywny styl mówienia, zachowanie pokazujące do czego jest zdolny, narzucanie innym swojego zdania, często połączone z pobiciem rozmówcy. Taki przekaz dają rodzice i reszta społeczności. A ponadto co to za specjalne wyróżnienie, jak ubrane są kobiety, czyżby to one były winne tym zachowaniom?? Dlaczego nikt nie zauważa braku wychowania uczniów ZSZ?? Bo to faceci?? To nie wina dziewczyn czy pewnych zjawisk. Mogą potęgować (czasem, nie zawsze), ale nie powodować. Czy jeśli wszędzie są reklamowany papierosy, to winą producentów jest to, że palę? Czy może jest to moja slabość, że uległem?
 
Ciekawy też jest fragment mówiący o konkursie na plakat "Stop pornografii" wśród uczniów szkół sądeckich. To już jest przegięcie. Przepraszam, ale jak dziecko ma zrobić plakat nie wiedząc przeciw czemu jest on skierowany?? Czyżby organizatorzy planowali pokazanie "owocu zatrutego" dzieciom, aby lepiej wykonały plakat?? Czy to nie jest propagowanie owej pornografii i kondomów??

 

czwartek, 24 stycznia 2008
Każdego dnia na drogach w Polsce ginie co najmniej 15 osób. Bywa, że nawet 50.

Żałobę narodową powinniśmy obchodzić przez okrągły rok.



P.S. 1. Polecam automat do konwertowania dowolnej strony www do wersji żałobnej: http://graybit.com
P.S. 2. Wykres żałób narodowych (właściwie należałoby zrobić w skali logarytmicznej...):



Kliknij, aby powiększyć.
16:58, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Społeczeństwo
Link Komentarze (20) »
poniedziałek, 07 stycznia 2008
- A ja kiedyś pracowałam w szpitalu i opiekowałam się jednym Żydem. I zapytałam go, jak to jest z tą macą? A on na to:
- Nie nie nie, proszę siostry! Teraz bierzemy z krwiodawstwa.

Dziś w Gazecie Wyborczej artykuły o książce "Strach" Jana Tomasza Grossa. O agresji wobec Żydów w powojennej Polsce. O dziwacznym zabobonie, że Żydzi robią macę z chrześcijańskich dzieci - który byłby absurdalnie śmieszny, gdyby nie to, że doprowadził do wielu morderstw... na Żydach. No i o tym, że grupa prawicowych senatorów zażądała od prokuratury ścigania Grossa z urzędu za znieważenie Narodu Polskiego.

Dwa lata temu opisałam na forum pewną przygodę...
Jechałam raz pociągiem. W przedziale ze mną siedziała pewna odjechana zakonnica...

Sędziwa osoba, jak się okazało bliska znajoma starego papieża (od czasów gdy był jeszcze w Krakowie). No tak, w Krakowie to co krok kumple papieża. W przedziale siedziało kilka innych pań, między innymi babcia z Radia Maryja. Wywiązała się między nimi długa rozmowa, bo zakonnica była gadułą i opowiadała niekończące się
historie o swych pogawędkach z "Ojcem Świętym" etc. Mówiła o nim w czasie teraźniejszym: "To jest bardzo sympatyczny człowiek...".

Na starego papieża mówiła: "Ojciec Święty" a na nowego "ten nowy Ojciec Święty". O nowym miała złe zdanie: "Ten nowy Ojciec Święty to nie to, co Ojciec Święty... Tak stara się naśladować te jego ruchy, ale mu nie wychodzi!"

Miała jednak zaskakujące poczucie humoru i odniosłam wrażenie, że była jednocześnie głęboko religijna i głęboko tolerancyjna wobec odmienności wszelkich. Dochodziło do tego, że gdy moherowa babcia zaczynała swe moherowe narzekania na świat współczesny, siostra gasiła ją jednym celnym dowcipem.

Ale...

Przysnęło mi się, gdy zakonnica w swoich wspomnieniach doszła wstecz do czasów wojny, a potem do przed wojną. I nagle oprzytomniałam, gdy usłyszałam jej słowa:

- Jak byłam mała, to raz złapali mnie Żydzi - jak to Żydzi! - i tylko cudem się uratowałam!

Cały przedział na to:

- Jak to??!!??

- No, tam u mnie we wsi mieszkali Żydzi, mieli tako chałpe, raz jak przechodziłam, to Żyd mnie złapał i wsadził do komórki. Wiadomo, chcieli mnie przerobić na macę. Ale udało mi się uciec.

Ona mówiła to z głębokim przekonaniem.

Zauważyłam, że w pociągach rozmowa niezwykle często prowadzi prosto do najeżdżania na Żydów. Nieprawdopodobnie mnie to złości i kiedyś obiecałam sobie, że jak tylko będę świadkiem takiego czegoś, to zawsze ostro zareaguję.

No i zareagowałam:

- Siostra kumpluje się z papieżem i nie wstyd siostrze takie bzdury wygadywać??!!

Rozgorzała długa dyskusja, bo babcia rydzykowa tym razem wzięła stronę siostry. Prezentowała stanowisko, hehe, umiarkowane:

- Ja w to nie wierzę, ale skoro się o tym mówi, to coś w tym musi być! Pani jest młoda, to pani nie wie. Zdarzało się przed wojną, że oni dodawali do macy kroplę krwi chrześcijańskiej!

Ja na to tłumacze po dobroci, że po pierwsze Żydzi w ogóle nie mogą spożywać krwi, że papież, że antysemityzm to grzech itd. itd. I dyskusja się kręci w najlepsze. Aż wreszcie panie poczuły, że już zaczyna brakować im argumentów. I wtedy zakonnica przypomniała sobie koronny dowód:

- A ja kiedyś pracowałam w szpitalu i opiekowałam się jednym Żydem. I zapytałam go, jak to jest z tą macą? A on na to:

- Nie nie nie, proszę siostry! Teraz bierzemy z krwiodawstwa.

Odpadłam!

A jaki był koniec historii?

Oczywiście wszystkie panie natychmiast doszły do wniosku, że jestem Żydówką. Gdy wytłumaczyłam zakonnicy, że pacjent pierwszorzędnie zrobił ją w bambuko, ona zamilkła, głęboko się zastanowiła i naraz mówi:

- Dziecko, ja panią przepraszam. Nie chciałam pani obrazić. Obiecuję, że już nigdy nie będę mówić takich rzeczy. Pomodlę się za panią, żeby pani nikt nie robił przykrości.

Tu odpadłam ponownie.

(A moherowa babcia, jak to moherowe babcie, wysiadła z pociągu trzymając się twardo przy swoim zdaniu - i w takim stanie zapewne dokona żywota.)
21:22, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Społeczeństwo
Link Komentarze (14) »
 
1 , 2