niedziela, 08 listopada 2009
Symbolika chrześcijańska w polskich instytucjach państwowych

W związku z wyrokiem Trybunału w Strasburgu o krzyżach w szkole wzmogły się w Polsce dyskusje o neutralności światopoglądowej państwa. Zwolennicy poglądów lewicowych podnoszą zarzut, który Krytyka Polityczna streszcza tak: Symbole religijne przeniknęły do wszystkich sfer życia publicznego. Pada więc w tych dyskusjach propozycja, by instytucje państwowe nie posługiwały się symboliką religijną.

Okazuje się, że państwo polskie posługuje się taką symboliką całkiem często i tam, gdzie tego nawet nie zauważamy. Są to symbole albo wprost odnoszące się do chrześcijaństwa, albo wywodzące się z historycznie chrześcijańskich tradycji, lub też z tradycji przedchrześcijańskich, na które chrześcijaństwo nałożyło swoje własne interpretacje.

Symbolika religijna odgrywa w tym kontekście różne role (czasem jedną z nich, czasem kilka naraz):
- bezpośrednie odniesienie do Kościoła katolickiego lub chrześcijaństwa
- odniesienie do historii państwa, tradycji, obyczajów obywateli, które jednak pośrednio  związane są z chrześcijaństwem
- ogólna symbolika poświęcenia, męczeństwa, męstwa

Wbrew pozorom, wcale nie jest łatwo rozstrzygnąć, które symbole w życiu publicznym odnoszą się wprost do religii, a które są tylko dalekimi echami historycznymi.

Dobrym przykładem jest ewolucja symboli organizacji Czerwony Krzyż. Nie jest to organizacja państwowa, jednak chcę tu pokazać, jak różne znaczenie może mieć jej logo dla różnych ludzi. Podczas gdy w kulturze europejskiej znak krzyża jest uznawany za neutralny symbol pomocy medycznej - dla przedstawicieli innych kultur ma on wyraźne konotacje chrześcijańskie.

W 1864 roku Konwencja Genewska ustaliła czerwony krzyż jako znak ochronny wojskowej służby zdrowia. W 1929 roku dołączono do niego czerwony półksiężyc, ponieważ krzyż nie odpowiadał wrażliwości muzułmanów. Z podobnych powodów państwo Izrael zaczęło stosować znak czerwonej gwiazdy Dawida. Aż do 2006 roku organizacja Magen David Adom (Czerwona Gwiazda Dawida) była jedynie obserwatorem, a nie pełnoprawnym członkiem Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca. W 2006 roku Izrael zażądał opracowania przez Czerwony Krzyż symbolu, który nie będzie nawiązywał do religii innych niż judaizm. Wprowadzenie znaku "czerwonego kryształu" uznano za warunek, którego spełnienie umożliwi pracę Czerwonej Gwiazdy Dawida pod auspicjami Czerwonego Krzyża.

Drugi przykład jest jeszcze ciekawszy, ponieważ dotyczy państwowej edukacji.  Neutralny w większości kultur znak dodawania - dla Żydów wyraźnie kojarzy się z chrześcijaństwem. Dlatego w izraelskich szkołach podstawowych i niektórych średnich w podręcznikach matematyki i na lekcjach nie używa się znaku "+", lecz "﬩".

Nota bene, demokratyczne państwo Izrael wzbrania się przed wszelkimi nawiązaniami do chrześcijaństwa, jednak samo w ogromnym zakresie posługuje się symboliką i ideologią religii żydowskiej. Można to ocenić dwojako, zależnie jaka jest nasza definicja demokracji: Albo ustrój demokratyczny nie musi koniecznie wiązać się z neutralnością światopoglądową, albo państwo Izrael jest demokracją jedynie fasadową.

Zadałam sobie trudu, by wyszukać przykłady symboli religijnych używanych przez państwo polskie. Poniżej wymienię przykłady symboliki religijnej używanej przez polskie instytucje państwowe i samorządowe. Mając przed oczami przykłady muzułmańskich i żydowskich problemów z krzyżem, warto pamiętać, że i w Polsce obywatele mają niejednolitą wrażliwość na symbole. Za pomocą jakich kryteriów należałoby więc oddzielić symbole uprawnione od nieuprawnionych?

 


 

  • Państwo polskie, jak też wszystkie państwa europejskie, ustanowiło niedziele dniami wolnymi od pracy. Dniami ustawowo wolnymi od pracy są w Polsce również następujące święta katolickie/chrześcijańskie: Wielkanoc, Zesłanie Ducha Świętego (Zielone Świątki), Boże Ciało, Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny (to święto liturgiczne wymienia ustawa; data ta jest zbieżna z wprowadzonym w 1992 r. Świętem Wojska Polskiego), Wszystkich Świętych, Bożego Narodzenie.

 

  • Czytelne nawiązania do chrześcijaństwa znajdują się na polskich banknotach: motywy architektury sakralnej (10 i 20 zł) i insygnia z krzyżami, takie jak mitra książęca (10 zł) lub jabłko królewskie (50 zł).

 

  • Krzyżem, jako symbolem męstwa, poświęcenia, lub nawet męczeństwa, posługują się następujące odznaczenia państwowe: Krzyż Zasługi, Krzyż Walecznych, Order Krzyża Wojskowego, Krzyż Zasługi z Mieczami, Krzyż Zasługi za Dzielność, Krzyż Wojskowy, Wojskowy Krzyż Zasługi z Mieczami, Morski Krzyż Zasługi z Mieczami, Lotniczy Krzyż Zasługi z Mieczami,  Wojskowy Krzyż Zasługi, Morski Krzyż Zasługi, Lotniczy Krzyż Zasługi, Warszawski Krzyż Powstańczy, Krzyż Zesłańców Sybiru, Krzyż Oświęcimski, Medal Wojska Polskiego (krzyż na awersie), Krzyże Wielkie / Komandorskie / Kawalerskie różnych orderów, np. Virtuti Militari, Orderu Zasługi RP, Orderu Odrodzenia Polski.

  • Wojsko Polskie posługuje się oficjalną dewizą Bóg, Honor, Ojczyzna (ustawa z 19.2.1993 o znakach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej — Dz.U. Nr 34, poz. 154 ze zm.) Ta sama ustawa mówi o wyglądzie sztandarów wojskowych - zawierają one znak krzyża.

  • Krzyż widnieje na odznakach rozpoznawczych niektórych jednostek Wojska Polskiego, np: Minister Obrony Narodowej decyzją nr 195/MON z 23 kwietnia 2007 r. zatwierdził wzór oznaki rozpoznawczej 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej. Oznaka rozpoznawcza ma kształt owalu, w środku którego znajduje się krzyż z Odznaki Pamiątkowej Wojsk Wielkopolskich.

Bardzo wiele jednostek WP ma krzyże na oficjalnych odznakach pamiątkowych:



  • Obiekty medyczne sił zbrojnych oznakowane są krzyżem, na mocy decyzji Ministra Obrony narodowej oraz norm NATO:

Aby uporządkować sprawę wyglądu znaku [czerwonego krzyża] w siłach zbrojnych, Minister Obrony Narodowej wprowadził w Wojsku Polskim jednolity sposób malowania znaku czerwonego krzyża na lądowych obiektach medycznych (norma obronna nr NO-02-A032. Emblemat genewski. Maskowanie na lądowych obiektach medycznych. Decyzja nr 302/MON Ministra Obrony Narodowej z 17 grudnia 2001 r. w sprawie norm obronnych, Dz. Urz. MON z 2001 r., poz. 186). Norma ta odwołuje się do normy NATO STANAG 2454, a także opiera się na normie NATO STANAG 2931. [źródło: Ochrona Znaku Czerwonego Krzyża - Przewodnik. Warszawa 2004]

  • Unia Europejska ustaliła natomiast, że znak krzyża musi znajdować się na apteczkach pierwszej pomocy, co też zostało wdrożone przez polskie Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej:

Kwestia koloru krzyża na apteczce pierwszej pomocy Na zielonym tle biały krzyż to jest to właściwe oznakowanie zalecane przez Unię Europejską. Unia Europejska przyjęła Dyrektywą Rady nr 92/58/EWG specjalny znak na oznaczenie przedmiotów w miejscach związanych z udzielaniem pierwszej pomocy. Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 1 grudnia 1998 r. (Dz. U. Nr 148 poz. 974) wdrożyło tę dyrektywę do prawa polskiego oraz wprowadziło normę dotyczącą wyglądu takich znaków (PN-93/N-01255/03). Obecnie zastąpioną
normą PN-ISO 7010:2006 punkt odniesienia E003 /Pierwsza pomoc medyczna/, które to oznakowanie tyczy się również apteczek pierwszej pomocy, czasami zwanych apteczkami pierwszej pomocy przedmedycznej. O oznakowaniu punktów pierwszej pomocy oraz miejsc usytuowania apteczek pierwszej pomocy jest również mowa w § 44 ust. 5 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, gdzie jest mowa, iż oznakowanie to ma być zgodne z Polską Normą.

  • Do symboliki chrześcijańskiej wprost nawiązuje znak drogowy G-4 "krzyż Św. Andrzeja" (taka nazwa jest używana w prawie o ruchu drogowym).

Krzyż jako znak pomocy medycznej widnieje na znakach drogowych  D-21 i D-22.

  • Państwowe uczelnie posługują się również symboliką religijną. Uniwersytet Jagielloński pieczętuje dyplomy magisterskie i doktorskie Pieczęcią Wielką ze św. Stanisławem.


Krzyż znajduje się też na koronie w herbie Collegium Medicum UJ.

Akademia Górniczo-Hutnicza obchodzi uroczysty dzień uczelni w katolickie święto św. Barbary. Na gmachu Akademii postawiono kilka lat temu statuę tej patronki, a w budynkach znajdują się liczne wizerunki świętej.


Wiele uczelni ma w herbie krzyż pochodzący z herbu miasta: Wrocławski Uniwersytet Przyrodniczy, Uniwersytet Opolski, Uniwersytet Gdański, Politechnika Gdańska, Uniwersytet Rzeszowski.

 

  • Krzyże i inne symbole religijne widnieją na herbach miast, gmin, powiatów, województw. Takimi zatem znakami, jako "logami firmowymi" posługują się władze samorządowe. (Tu warto zauważyć, że wiele symboli na herbach polskich ma pochodzenie przedchrześcijańskie.  Wywodzą się podobno aż od runów używanych przez plemiona bałto-słowiańskie, w pradawnych czasach, gdy żyły jeszcze nie w Europie, lecz na stepach Azji. Jednak już w średniowieczu ich znaczenie było całkiem zapomniane i nieznane symbole przekształcono wówczas w podobizny przedmiotów użytkowych oraz symboli chrześcijańskich.)

Przy okazji, bardzo ciekawą wymowę ma herb Kolbuszowej:

 

 

20:06, anuszka_ha3.agh.edu.pl
Link Komentarze (68) »
poniedziałek, 19 października 2009
Wojny blogowe

Moja poprzednia notka stała się wydarzeniem internetowym: mrw.blox.pl/2009/10/Defekt-mozgu.html

Nasz blog dorobił się już czujnego nasłuchu, prawie jak Radio Maryja. Albo jak prof. Dąb-Rozwadowski.

W sumie nie wiem, co oni mają z naśmiewania się z jajogłowych, upośledzonych społecznie istot z doktoratami z fizyki.

Pewnie jakąś satysfakcję.

Ciekawe, jak to się ma do obrony przez nich marginalizowanych, upośledzonych społecznie istot z jajnikami.

Wybiórczy altruizm coś jakby. Jedną poniżaną i dyskryminowaną grupę (kobiety) szlachetnie przywracamy na łono społeczeństwa. Drugą poniżaną i dyskryminowaną grupę (jajogłowych autystyków, znaczy, tamten bloger tak sobie mnie wyobraża) sami kopiemy i wypędzamy precz poza margines naszej normalności.

Dodatkowo, co ma do tego doktorat z fizyki? Od pisania o sprawach związanych z moim zawodem mam inne blogi. W notkach tutaj publikowanych nigdy nie podnoszę argumentu, że jestem doktorem fizyki. No bo nie piszę tu o fizyce. Znaczy, mój doktorat tamtego blogera w oczy kole z innych powodów. Z zazdrości? Jeśli tak, to ja bym na jego miejscu przypieprzyła się do bloga fizyka z którejś z tych instytucji. Na pewno ktoś tam pisze bloga i jednocześnie ma autyzm.

10:54, anuszka_ha3.agh.edu.pl
Link Komentarze (38) »
sobota, 17 października 2009
Skromność skarb dziewczęcia, czyli feminizm polski

Feminizm polski kompromituje się. A mógłby zajmować się poważniejszymi problemami. Ale nie.

Była sobie reklama:

Reklama wzbudziła protesty feministek. Gazeta Wyborcza właśnie opublikowała artykuł Magdaleny Środy i Kamila Sipowicza - nie dokładnie o tej reklamie, lecz ogólnie o reklamach dyskryminujących kobiety.

Jako ilustracji do artykułu Gazeta użyła tego oto billboardu:

Podpis Gazety brzmi: "Przeróbka reklamy gładzi gipsowej podkreślająca uprzedmiotowienie, któremu uległa na niej kobieta. Kraków, al. Słowackiego."

Pękłam ze śmiechu. Akurat w Krakowie, na rogu Kijowskiej i Czarnowiejskiej, przez całe miesiące wisiał inny billboard (żeby było pikantniej, właścicielem Roxy FM jest Agora!):

Podziwiając go codziennie w drodze do pracy, zastanawiałam się: Co to będzie, gdy zawieszą taki sam plakat, ale z kobietą? Pewnie będzie wielki płacz, zgrzytanie zębów i Gazeta Wyborcza napisze o dyskryminacji kobiet. I w samej rzeczy - po jakimś czasie na rogu Kijowskiej i Czarnowiejskiej pojawiła się reklama gładzi. Potem wyjechałam z Krakowa, ale dowiedziałam się, że reakcje feministyczne się pojawiły, aż doszło i do Gazety.

W polskim feminizmie razi mnie świętoszkowatość. Ustawianie kobiet zawsze w roli słabych, niepełnosprawnych, krzywdzonych ofiar. Feministki bronią zszarganej czci niewieściej nie gorzej od katolickich księży. Nawet lepiej. Ale co komu szkodzą plakaty z gołymi babami? Skoro nikomu nie szkodzą plakaty z gołymi chłopami?

Proste: mężczyzni nie odbiorą takiego plakatu jako krzywdzącego, lecz przeciwnie - raczej jako reklamę męskiej siły żywotnej. Mężczyźni bowiem pozbawieni są kompleksu ofiary. Natomiast feministki urabiające kobiety do roli wiecznych ofiar - reklamę z gołą babą uznają za wydanie niewinnej niewiasty na pastwę lubieżnych gwałcących spojrzeń. Gwałt oczami. Jakże często spotkać się można z narzekaniami kobiet: "a bo on się tak na mnie patrzył". No skandal, patrzył się.  Czy widzieliście kiedyś mężczyznę urażonego faktem, że kobiety na niego patrzą?

Niektórzy kojarzący czytelnicy mogą w tym miejscu zapytać, czy ja czasem tak samo nie narzekam. Właśnie nie. Nawet nachalne gapienie mi nie przeszkadza, bo to jest gapiącego  się problem, a nie mój. Co innego bezpośrednie zaczepki słowne lub fizyczne. Wtedy reaguję, bo ktoś narusza moją sferę prywatności.

Idąc od rzemyczka do koniczka - wojna z brzydkimi reklamami wiąże się ideowo z wojną przeciwko pornografii. Zarówno według polskich feministek, jak i według Kościoła katolickiego, pornografia narusza godność kobiety. Ale mężczyzny to nie? Przecież mężczyźni występują tam równie często, z tym że bardziej wycinkowo. I właściwie to mogłoby mężczyznom bardziej urągać - że sprowadzeni są tylko do wycinka kadru obejmującego narządy płciowe. Kobiety są przynajmniej pokazywane w całości.

Ale tak na poważnie - we współczesnej pornografii jeśli coś mi przeszkadza, to najwyżej to, że pokazuje za mało gołych chłopów i nie w takich pozach, które mogłyby się podobać kobietom. I o to powinien feminizm walczyć. Wszystkim po równo: chłopom - gołych bab, babom - gołych chłopów!

22:22, anuszka_ha3.agh.edu.pl
Link Komentarze (157) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 48