Blog > Komentarze do wpisu

Budujące świadectwo

Rzadko, naprawdę rzadko ktoś tak szczerze przyznaje się do zmiany poglądów! Budujące!

Red. Jerzy Sosnowski z Trójki - dotychczas na swoim blogu dawał wyraz światotpoglądowi, który można by określić jako katolicyzm otwarty, lecz raczej konserwatywny. Dziś pisze:

Uważaliśmy, że (...) skoro zgłaszamy wobec życia erotycznego innych ludzi désintéressement, ten brak zainteresowania winien być także respektowany przez pary homoseksualne wzajemnością w postaci niedomówienia, co właściwie je łączy. Innymi słowy, wymiana uprzejmości miała polegać na tym, że my nie narzucamy im (oczywiście) heteroseksualnych oczekiwań, a oni nie konfrontują nas z homoseksualnymi zachowaniami (mam na myśli gesty, świadczące o zażyłości). (...)

Ale w Köln otworzyły nam się oczy (...). Chodzi o to, żeby homoseksualista nie musiał się starać być bardziej niewidzialny, niż heteroseksualista. 

Tak, całowali się przy nas jacyś mężczyźni i przytulały do siebie kobiety. I jakąś szkodę nam to przyniosło? Ano nie, właśnie.

wtorek, 30 lipca 2013, anuszka_ha3.agh.edu.pl

Ta strona ma fanpage. Lajkujcie!


Polecane wpisy

  • Prekaryzacja informatyki: Co z kobietami? Co z fizykami?

    Jakub Chabik, informatyk i doktor zarządzania, człowiek z przemysłu informatycznego, pisze w Krytyce Politycznej o nadchodzącym upadku zawodu informatyka . Naty

  • Przyrodzona odpowiedzialność

    Godząc się na zajście w ciążę, kobieta godzi też się na pewne ograniczenie swej wolności, stosownie do – od wieków przecież niezmiennych – obowiązkó

  • Czy #jateż to rozwadnianie problemu?

    Wielu mężczyzn i niektóre kobiety piszą, że akcja #metoo / #jateż rozwadnia problem molestowania. Ich zdaniem w mediach społecznościowych pojawiła się rzekomo l

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2013/07/30 10:59:02
Nigdy nie oczekiwałem od znajomych par homoseksualnych, że będą przede mną ukrywać łączące je więzi i czułbym się niekomfortowo, niejako wrzucony do jednego worka z agresywnymi homofobami, gdyby czuły one, że tego od nich oczekuję. Natomiast zarówno w przypadku par homo-, jak i heteroseksualnych zdarzało mi się niekiedy odczuwać lekkie zażenowanie z powodu ich nadmiernej (w moim odczuciu) ostentacji w okazywaniu uczuć; ale przecież świat się od tego nie zawalił. Ludzie przejawiają różną wrażliwość i odrobina taktu z jednej strony, a wyrozumiałości - z drugiej, nikomu jeszcze nie zaszkodziła.

Zapewne część problemu polega na tym, że w Polsce w sytuacjach publicznych (pomijając może niektóre rejony największych miast) wizerunek par homoseksualnych jest zwykle silnie spolaryzowany - albo dla bezpieczeństwa i spokoju skrywają łączące je więzi, albo demonstrują je grupowo, "pod sztandarem" i "w sprawie". Nic więc dziwnego, że napotykając jednopłciową parę w zwykłej, codziennej sytuacji, przeciętny Polak przeżywa taki sam dysonans poznawczy jak małe dziecko, które po raz pierwszy widzi osobę o odmiennym kolorze skóry.
-
2013/08/02 16:05:24
Ja nie wiem, gdzie ludzie widzą tych gejów i lesbijki uprawiających seks publicznie. W widoczności chodzi tylko o jedno: o to, by skoro za naturalne i skrajie odlegle związane z seksualnością uznajemy mówienie rzeczy typu "byłem z żoną na działce", nie zmuszać gejów i lesbijek do idiotycznych wykrętów mających zakamuflować ich faktyczne związki. Nadmiar intymności w mijescu publicznym jest nie w porządku. Ale mówienie przy ludziach o pozostawaniu w związku jednopłciowym powinno być tak samo naturalne i tak samo normalnie odbierane, jak mówienie o pozostawaniu w na razie jedynych związakch uznawanych przez nasze homofobiczne państwo.
-
2013/08/07 13:19:32
Ładne:)