Blog > Komentarze do wpisu

Nie chodź wyzywająco ubrana do lasu!

W sprawie Marszu Puszczalskich ludzie powtarzają pozornie logiczny argument - że przecież policja zaleca nie nosić portfela w tylnej kieszeni, żeby nam go kto nie ukradł - a zatem ma prawo zalecać kobietom, by nie ubierały się wyzywająco, ażeby ktoś ich nie zgwałcił.

Pora zdemaskować pozorność tej logiki. Argument ten zakłada, że gwałt zwykle wygląda tak, iż idzie sobie ulicą atrakcyjnie ubrana kobieta, sprawca widząc jej strój nie może się oprzeć i ją gwałci. Statystyki mówią jednak, że to nieprawda!

Dane policji z 2009 roku:
Spośród wszystkich zgłoszonych gwałtów (100%), doszło do nich w następujących okolicznościach:

  • W mieszkaniach i domach - 48%
  • W przestrzeniach otwartych, gdzie zwyczajowo jest możliwość chodzenia w "wyzywającym" ubraniu (parki, skwery, przystanek komunikacyjny, ulica, droga) - 16%

Co ciekawe, przeważa tu ulica, droga - 13% - tymczasem okryty złą sławą park to tylko  2%. Jeszcze ciekawsze jest, że możliwość bycia zgwałconą w szkole jest taka sama jak w parku!

  • W przestrzeniach otwartych, gdzie zazwyczaj nie chodzi się "wyzywająco" ubraną (boisko sportowe, ścieżka rekreacyjna, las, pole, łąka, pastwisko, ogródki działkowe, altanki, teren budowy) - 11%

Zatem widać, że gwałty w otwartej przestrzeni są mniejszością.

A co z wyzywającym strojem? Okazuje się, że tu chodzi o otwartą przestrzeń, a nie o to, że ktoś idzie prowokująco ubrany. Różnica pomiędzy 16% w przestrzeni "miejskiej" a 11% w przestrzeni "dzikiej" jest bardzo mała. Być może wynika z tego, że w lasach, polach jest jednak mniej ludzi, więc co prawda trudniej o świadków, ale też trudniej o ofiarę.

Pozorna logika argumentu z bezpieczeństwa kobiet okazuje się wtórną racjonalizacją. Nie chodzi naprawdę o bezpieczeństwo kobiet, lecz o zastraszenie ich wyolbrzymionymi konsekwencjami. Dzięki temu można w zawoalowany sposób sprawować władzę nad tym, co kobiety robią ze swoim ciałem. Jest to nie pierwszy przykład takiej ukrytej społecznej kontroli nad kobietami. Warto je demaskować.

sobota, 24 września 2011, anuszka_ha3.agh.edu.pl

Ta strona ma fanpage. Lajkujcie!


Polecane wpisy

  • Prekaryzacja informatyki: Co z kobietami? Co z fizykami?

    Jakub Chabik, informatyk i doktor zarządzania, człowiek z przemysłu informatycznego, pisze w Krytyce Politycznej o nadchodzącym upadku zawodu informatyka . Naty

  • Przyrodzona odpowiedzialność

    Godząc się na zajście w ciążę, kobieta godzi też się na pewne ograniczenie swej wolności, stosownie do – od wieków przecież niezmiennych – obowiązkó

  • Czy #jateż to rozwadnianie problemu?

    Wielu mężczyzn i niektóre kobiety piszą, że akcja #metoo / #jateż rozwadnia problem molestowania. Ich zdaniem w mediach społecznościowych pojawiła się rzekomo l

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/09/24 17:28:51
Czysta robota, czyli spojrzenie na fakty a nie na wyhodowane na pożywce ideologicznej przesądy. Ale faktami durni nie tak łatwo jest odmienić.
-
2011/09/24 19:53:20
Dziwi mnie, że nie tylko durnie, ale też same organizatorki nie wpadły na to, żeby skorzystać z tych faktów. Przecież wystarczą dwa kliknięcia, żeby dotrzeć do tych statystyk. Otóż organizatorki na ten przytoczony pseudo-argument odpowiadają biadoleniem, że przecież ofiara to i tak jest ofiara, nie można jej obwiniać, etc. Czyli de facto wcale nie zaprzeczają temu durnemu argumentowi.

Ciekawe jest też, że w zalinkowanych materiałach policyjnych podobnie - pomimo jasnych liczb mówiących, że największe niebezpieczeństwo jest w domu - policjanci dają jedynie wskazówki, jak się zachowywać bezpiecznie w miejscach publicznych. Nie ma nic o tym, jak uniknąć gwałtu w swoim lub cudzym domu. Jak widać nawet policja nie rozumie liczb, które sama napisała. Tu jakby mniej się dziwię, kawały o policjantach uodporniły mnie... ;-)
-
Gość: a., *.home.aster.pl
2011/09/24 19:57:49
różni ludzie mają różne upodobania i fetysze, dla kogoś szara myszka zapięta pod szyję może być znacznie bardziej podniecająca niż wydekoldowana i wytapetowana "puszczalska". niewinność też jest seksowna. są ludzie, których wyobraźnię najbardziej pobudzają kobiety dbające o seksualną czystość, np zakonnice. zgwałcić dziewicę to dopiero gratka! puszczalską wystarczy zaprosić na drinka...
-
2011/09/24 20:35:01
Niestety nie mam w tej chwili konkretnego linka, ale w poradnikach dotyczących bezpieczeństwa kobiet specjaliści nie wypowiadają się o stroju, lecz o postawie kobiety. Osoba zachowująca się jak szara myszka ma większą szansę na to, że zostanie napadnięta przez nieznajomego sprawcę, bo robi wrażenie łatwej ofiary.
-
2011/09/24 21:36:16
Kobieta

Współczesna kobieta

podobna do faceta

w spodnie się ubiera

i klnie jak cholera

nosi męskie włosy

pali papierosy

raczy się wódką

często jest rozwódką

i samotną matką

wcale nie rzadko

upija się nadmiarem piwa

niektóra z łacińskiego krzywą się nazywa

także do celi trafia

bo nieobca jej mafia

z wszystkim sobie radzi

każdy pojazd poprowadzi

pełni męskie role

częściej na górze niźli na dole

jest w polityce, sporcie i biznesie

co życie jej jeszcze przyniesie?

Może będzie w konfesjonale i za ołtarzem

to się za lat niewiele pewnie okaże.
-
Gość: Meeijn, *.net.pulawy.pl
2011/09/24 21:54:42
www.nononsenseselfdefense.com/rape.html - Obszerna strona o tym, jak unikać gwałtu (po angielsku).
Głupio, że radzi się unikania wyzywających strojów, zamiast wbijać do głowy unikanie zachowań ryzykownych.

Pytanie nieco bardziej językowe: "Okazuje się, że tu chodzi o otwartą przestrzeń, a nie o to, że ktoś idzie prowokująco ubrany."
- Prowokująco do czego? :)
-
Gość: statystyka, *.dynamic.chello.pl
2011/09/24 22:14:13
ta procentowa statystyka dotyczy miejsc, a nie rodzajów stroju. Pisanie o "zwyczajowym" stroju w danym miejscu jest bez sensu, bo istotna jest proporcja miedzy gwałtami na prowokujacych strojem i na nieprowokujących nim.
-
2011/09/24 23:45:36
W artykule organizatorka mówi "Nie uważamy siebie za feministki, nie należymy do żadnej takiej organizacji". Rany rety, nieco przerażający poziom (nie)wiedzy na temat feminizmu. I to u tych, wydawałoby się, bardziej świadomych.
-
Gość: Meeijn, *.net.pulawy.pl
2011/09/25 09:49:03
Jeszcze coś.
"Co ciekawe, przeważa tu ulica, droga - 13% - tymczasem okryty złą sławą park to tylko 2%. Jeszcze ciekawsze jest, że możliwość bycia zgwałconą w szkole jest taka sama jak w parku!"
- Użyłaś (nic nie mówiącego) słowa "możliwość" i tylko to Cię ratuje. Gdyby było "szansa", to zupełnie przechlapane. ;)
Dane mówiące ile zgwałceń nastąpiło gdzie nie dają żadnej wiedzy o tym, jakie jest prawdopodobieństwo zgwałcenia w danym miejscu (rodzaju miejsca) jeśli nie mamy liczb mówiących o tym, jak uczęszczane są te miejsca. Np. jeśli mamy po 50 gwałtów w centrum miasta i 50 na kompletnym odludziu, to gwałt nie jest równie prawdopodobny w tych miejscach, bo np. w jednym wypadku gwałcona jest co stutysięczna kobieta a w drugim co dziesiąta. Stąd też wnioskowanie o szansach na zgwałcenie byłoby bezpodstawne.

Druga rzecz, że o ubiorze więcej powiedziałyby dane na temat tego, co kobiety robiły w tym czasie, a nie samo miejsce. W dodatku nie wiemy, co dokładnie zaliczone było do danej kategorii.
(Czy internat przy szkole to też szkoła? Co to jest "ulica", bo przecież nie środek jezdni? Czy samochód na parkingu pod lasem, który to parking jest ustawowo częścią lasu, będzie figurował jako samochód czy jako las?). Podejrzane jest to, że nie ma ani jednego gwałtu w więzieniu - gdzie je wrzucili?

Nie powinnaś automatycznie zakładać jakiegoś niezawodnego związku pomiędzy rodzajem miejsca a strojem, ponieważ takiego nie ma. "Dom" może oznaczać gwałt na domowniku przez domownika, ale może też oznaczać zakrapianą alkoholem 'domówkę', gdzie sprawca to "kolega kolegi". Podobnie z domem letniskowym, altanką działkową czy komórką/strychem (bez sensu, że stanowią osobną kategorią). Czyniąc takie założenie dostarczasz amunicji stronie "bo-ta-suka-mnie-prowokowała".

Za to sensownie będzie podkreślić, że wśród sprawców jest nadreprezentacja osób karanych.

"A co z wyzywającym strojem? Okazuje się, że tu chodzi o otwartą przestrzeń, a nie o to, że ktoś idzie prowokująco ubrany."
- Nie rozumiem tego z otwartą przestrzenią.
Akurat czynnikiem ryzyka (to nie z tych statystyk wzięte, to skądinąd) jest pewien rodzaj odizolowania. Tj. brak bezpośrednio w pobliżu osób neutralnych/przychylnych potencjalnej ofierze (w tym samym pomieszczeniu lub w zasięgu wzroku oraz głosu itd)
-
Gość: omcdrinz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/25 11:01:50
O merytoryce dobrze napisał przedmówca, mnie natomiast trochę dziwi komentowanie oczywistości w formie niezwykłego odkrycia : "Dzięki temu można w zawoalowany sposób sprawować władzę nad tym, co kobiety robią ze swoim ciałem. Jest to nie pierwszy przykład takiej ukrytej społecznej kontroli nad kobietami. Warto je demaskować."
W takim razie narzędziem kontroli nad kobietami są także (a nawet znacznie bardziej) od pism kobiecych, pokazów mody i wszelkich inne metody prezentacji i rozpowszechniania jakichkolwiek trendów, na plotkowaniu o ubraniach jako zjawisku masowym skończywszy. Przecież na tym właśnie polega społeczeństwo, jako zbiorowość ludzi pozostających ze sobą w jakiejś interakcji ! Jeżeli komuś przeszkadza taka "kontrola" to jedynym skutecznym rozwiązaniem jest zostanie pustelnikiem.
-
2011/09/25 15:19:26
elvista.posterous.com/things-that-cause-rape Ciekawe dane amerykańskie.

Odpowiadają m.in. na pytanie, co akurat robiły ofiary.

Niestety, do najciekawszego stwierdzenia - wg danych amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości tylko 4.4% zgwałceń było powiązanych z prowokacyjnym zachowaniem ze strony ofiary - nie da się znaleźć oryginalnego źródła.

Natomiast widzę u wielu czytelników problem ze zrozumieniem, że chodzi o wyolbrzymianie szans na bycie zgwałconą. Spróbuję to przedstawić jaśniej: Prawdopodobnie pewien odsetek zgwałceń odbywa się z powodu, że kobieta ma krótką spódniczkę. Jednak moim zdaniem opisane przeze mnie dane sugerują, że nie jest to duży odsetek. Sceptyczni czytelnicy stwierdzają jednak: Skoro istnieje jakaś szansa gwałtu z powodu krótkiej spódniczki, to i ją należy zminimalizować. Jednak cały problem polega na tym, że istnieje granica zdrowego rozsądku, poza którą nie warto zachowywać środków ostrożności, bo są one nadmiarowe. Człowiek nie posyłający dziecka do przedszkola z obawy przed molestowaniem przez przedszkolankę nie postępuje przecież rozsądnie, choć pewna szansa na molestowanie dziecka w przedszkolu przecież istnieje.

Chcę pokazać, że kusy strój najprawdopodobniej nie jest główną, ani nawet znacząco częstą przyczyną gwałtów. Jeśli tak jest, to społeczeństwo wkłada zdecydowanie zbyt wiele energii w odradzanie kobietom chodzenia w kusych strojach ze względu na ryzyko zgwałcenia. To jest podobny rodzaj paranoi, jak ten ostatnio modny, na temat zagrożenia dzieci pedofilią.

Społeczeństwo nie myśli racjonalnie i nie wie, jakie zagrożenia są częste, a jakie są rzadkie. Zagrożenia wypadkami samochodowymi są w Polsce większe niż w cywilizowanym świecie (ba, i większe od zagrożenia gwałtem), ale ludzie traktują je niefrasobliwie. Ot, ktoś zginął w wypadku - dopust boski, tak to już bywa, ale autem jeździć trzeba. Tymczasem na temat gwałtu nikt nie używa takiego rozumowania - "ot, zgwałcono kogoś, dopust boski, tak to już bywa, ale od czasu do czasu trzeba pójść wieczorem na imprezę w minispódniczce, przecież to oczywiste".
-
Gość: Meeijn, *.net.pulawy.pl
2011/09/25 16:22:45
"połeczeństwo wkłada zdecydowanie zbyt wiele energii w odradzanie kobietom chodzenia w kusych strojach ze względu na ryzyko zgwałcenia"
- Zgadza się.

Teraz argumentujesz właściwymi danymi, aż miło czytać.

Co do "A Federal Commission on Crime of Violence Study found that only 4.4% of all reported rapes involved provocative behavior on the part of the victim." spod linka, to
tej komisji nie znalazłem na liście (www.usa.gov/directory/federal/ - Ctrl+F po wszystkich literach), ani w Departamencie Sprawiedliwości (www.justice.gov/agencies/index-org.html ). Ani strony tej komisji (wszystkie inne ciała tego typu mają swoje strony).
Jest za to www.ovw.usdoj.gov, ale tam też takich danych nie znalazłem.
-
2011/09/25 17:33:57
Tak, to tym pikantniejsze, że amerykańskie organizacje od Slut Walków wszędzie w internecie posługują się odnośnikiem do tych danych. A danych ani widu, ani słychu. Był link do jednego pdfa na stronie jakiegoś uniwersytetu, ale pdf został skasowany. :-/
-
2011/09/25 17:55:06
Gdzieś już wracałem uwagę na pewną słabość tych (chyba tych samych) policyjnych statystyk.

Może się wydawać, że "dom i mieszkanie" to gwałty małżeńskie, rodzinne, randkowe itp, jednak podpadają tam też miejsca w rodzaju klatek schodowych, gdzie - jak bym zgadywał - raczej gwałcone są osoby nieznajome, możliwie że "wyzywająco" ubrane.

Przyporządkowanie gdzie zazwyczaj się chodzi wyzywająco, a gdzie zazwyczaj nie, też jest cokolwiek arbitralne, bo można wracać przez las czy łąkę z dyskoteki w stroju dyskotekowym, albo można po dyskotece być zaciągniętą do altanki celem gwałtu.

Żeby było jasne, zgadzam się, że żaden strój nie jest przyzwoleniem na gwałt czy usprawiedliwieniem gwałtu, zwracam tylko uwagę na niepewność tych danych.
-
Gość: schodydodnieba, *.b2b2c.ca
2011/09/26 19:14:42
No proszze. Najnowszy pretekst zeby podzielic kraj na 'uconych' i na ciemny motloch.
-
Gość: schodydodnieba, *.b2b2c.ca
2011/09/26 20:21:47
A ty Anuszka masz jakies przygotowanie, zeby interpretowac te sprawy?
-
2011/09/27 20:44:47
@miskidomleka
Może się wydawać, że "dom i mieszkanie" to gwałty małżeńskie, rodzinne, randkowe itp, jednak podpadają tam też miejsca w rodzaju klatek schodowych, gdzie - jak bym zgadywał - raczej gwałcone są osoby nieznajome, możliwie że "wyzywająco" ubrane.

W Polsce jest już chyba mało klatek schodowych bez domofonów, do których dałoby się zaciągnąć nieznajomą osobę...

Przyporządkowanie gdzie zazwyczaj się chodzi wyzywająco, a gdzie zazwyczaj nie, też jest cokolwiek arbitralne, bo można wracać przez las czy łąkę z dyskoteki w stroju dyskotekowym, albo można po dyskotece być zaciągniętą do altanki celem gwałtu.

Jasne, ale w obliczu braku konkretniejszych danych trzeba coś założyć.Moim zdaniem rozsądne jest założenie, że częściej chodzi się w stroju dyskotekowym po ulicy w mieście niż przez las lub obok ogródków działkowych.
-
Gość: schodydodnieba, *.b2b2c.ca
2011/09/28 18:27:18
Ciekawe ze te myszki organizujace marsz wcale nie wygladaja jak 'sluts'. Bardziej jak Marie-Curie Sklodowska ;-))) Takie wannabe sluts.

-
Gość: schodydodnieba, *.b2b2c.ca
2011/09/28 18:48:05
A ze 'women should avoid dressing as sluts on order not to be victimised'

www.thestar.com/news/article/968466--sluts-march-against-sexual-assault-stereotypes

nie znaczy 'zdaniem konstabla najlepszy sposob.....' jak podaje koltunski wyrob papierowy

trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,10346386,Marsz_Puszczalskich_w_obronie_ofiar_w_Gdansku.html

Sanguinettt is still on the job in the 31 division, though not working on Sunday.
-
Gość: schodydodnieba, *.b2b2c.ca
2011/09/28 20:26:41
Polecam tez lekture paragrafow osmego i dziewiatego w zalinkowanym artykule z Toronto Star.
-
2011/09/29 21:27:07
@anuszka: ankieta przeprowadzona wśród skazanych gwałcicieli (najchętniej gwałci Pan a) w terenie otwartym, b) w pomieszczeniach c) wszystko mi jedno pozwoliłaby zapewne na więcej jasności. )
Socjologia nie jest już tym, czym była kiedyś.
-
Gość: schody do nieba, *.116-22-96.mc.videotron.ca
2011/10/04 03:16:23
Jest tez kryminologia. Przez 'przygotowanie' rozumiem jakies 20 tysiecy godzin poswieconych zagadnieniu - na poczatek. Jest tez doswiadczenie gliny, ktory byc moze widzial juz kilka tragedii. Co nie znaczy ze nie powinien zwracac uwagi na jezyk ktorym sie posluguje.
-
2011/10/07 19:14:28
@schodydodnieba

Nawet gdyby ubranie krótkiej spódniczki zwiększało szansę, że zostanę zgwałcona o 300% to i tak nie jest argument że świadomie ponoszę w ten sposób częściową odpowiedzialność za gwałt. Podejrzewam że ładna figura i twarz też zwiększają szansę na gwałt.
-
Gość: schody_do_nieba, *.116-22-96.mc.videotron.ca
2011/10/09 15:54:16
Moim zdaniem Telemach podszedl do sprawy od wlasciwej strony - za gwalt odpowiedzialny jest gwalciciel, proste. Nie radze nikomu sprawdzac czy Telemach ma racje. Wiesz ile trwa leczenie psychologicznych skutkow gwaltu? tak ze trzy pokolenia. I to pod warunikem ze ofiara wklada w to duzo wysilku.
-
Gość: krzysztof, *.noname.net.icm.edu.pl
2011/10/17 12:59:16
W danych mowa o zgwałceniach (tak to nazywają prawnicy):
a) podjętych, AND
b) udanych, AND
c) wykrytych (czyli zgłoszonych) AND
d) uznanych za podlegające ściganiu (uznanych za wystarczająco dowiedzione).

To koniunkcja, co nie? Zatem wnioskowanie o miejscu z takich danych jest bez sensu, bo nic nie wiemy o ciemnej liczbie (a). Skądinąd badania psychologów nad przemocą seksualną sugerują, że jest ona ogromna - tj. niemal każda kobieta spotkała się choćby raz z takimi zachowaniami.

Po drugie, warto pamiętać, że przemoc seksualna jest bardziej o przemocy i dominacji niż o seksie. Przynajmniej tak wynika z badań nad motywami sprawców. Czyli strój, jako taki, nie ma dla nich znaczenia. Natomiast strój i zachowanie ofiar ma:

Warto jednak pamiętać, że stroje są dobierane także według kryterium osobowościowego - coś tam mają komunikować, alternatywnie, albo są konfirmacją, albo kompensacją rozbieżności pomiędzy ja idealnym i realnym, czyli mogą dawać komunikaty prowokujące (piszę mogą, bo to tylko hipoteza).

Ku uwadze polecam także takie badanie (mówię z pamięcia, ale mogę poszukać referencji) nad zależnością pomiędzy fazą cyklu owulacyjnego u bywalczyń barów dla samotnych, a % odsłoniętej powierzchni ciała, wyraźnie pokazujące skłonność do negliżu w okolicach wzmożonej płodności.
PS. Prywatnie sądzę, nic oryginalnego, że WINIEN (w sensie moralnym i prawnym) jest sprawca przemocy, ale osądzić, a zrozumieć, to inne sprawy.
-
2011/10/20 01:32:44
Wyborna konkluzja.

Musze kupic sobie dmuchana lape, bo moja wlasna nie wystarczy mi do facepalma jaki mam ochote w tej chwili zrobic...
-
Gość: krzysztof, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/20 12:26:28
a cóż w tej konkluzji jest niewłaściwego?
nie uważasz, że warto zrozumieć mechanizmy przemocy, a nie tylko karać.
widzisz, celem operacyjnym nie jest piętnowanie sprawców i karanie sprawców, celem tym jest zapobieganie przemocy - dlatego należy rozumieć wszystkie jej uwarunkowania. i niestety, choć to nieprzyjemne, nałożyć na samych siebie pewne ograniczenia. tłumacząc na prostym przykładzie: jeżeli wiem, że jakieś moje zachowania mogą kogoś sprowokować do popełnienia przestępstwa, roztropnie jest ich unikać, chyba, że znamy sposób na skłonienie sprawcy do nawrócenia. wiem, że oznacza to kapitulację przed przemocą i dostosowanie się do reguł gry przestępców, ale to daje szansę na własne bezpieczeństwo.
ponadto, jak już się poklepiesz w czoło, to może zrozumiesz, że bez znajomości mechanizmów wyzwalania przemocy, nie jesteś w stanie wpływać mitygująco na potencjalnych sprawców.
po ostatnie, gdyby wszyscy byli aniołkami, nie byłoby przemocy, niestety są wśród nas socjopaci i dewianci (co zabawne, nie do odróżnienia od grzecznych obywateli). uświadomienie sobie niemożności rozwiązania problemu ze strony sprawcy, pozwala na uratowanie wielu potencjalnych ofiar.
a teraz miłego klepania.
-
2011/10/21 23:51:16
@krzysztof: komentowalem konkluzje wpisu na blogu ;-)

-
Gość: krzysztof, *.noname.net.icm.edu.pl
2011/10/22 19:28:57
a to przepraszam i klepię się namiętnie gumową łapą.
a serio, to moja konluzja nr 1 też była godna klepania.
-
Gość: myszka, 213.156.126.*
2012/08/20 17:05:24
@ANUSZKA

W Polsce jest już chyba mało klatek schodowych bez domofonów, do których dałoby się zaciągnąć nieznajomą osobę...

Witam. Ostatnio przeżyłam próbę gwałtu, na szczęście się obroniłam. Napastnik szedł za mną w bezpiecznej odległości, nie wzbudzając podejrzeń, po czym wszedł za mną do klatki, kiedy otworzyłam drzwi za pomocą domofonu. Moja koleżanka była w identycznej sytuacji. Na moim osiedlu (strzeżonym) tez była już taka sytuacja. A więc to b. prawdopodobne, że w kategorii ,,dom" jest duży odsetek ataków na klatce schodowej.
-
2013/09/05 16:03:30
@krzysztof
"jeżeli wiem, że jakieś moje zachowania mogą kogoś sprowokować do popełnienia przestępstwa, roztropnie jest ich unikać, chyba, że znamy sposób na skłonienie sprawcy do nawrócenia"

Słyszałem, że by uchronić się przed kieszonkowcami należy nie nosić wszystkich pieniędzy i dokumentów w portfelu ani w torebce, najlepiej w wewnętrznej kieszeni.
Jakoś prawie nikt tak nie robi.

Także nie eksponować drogich rzeczy w miejscach publicznych - o tym myślę, gdy ktoś odbiera rozmowę telefoniczną ze smartfona, pisze nim na klawiaturze, słucha na nim muzyki.

Czytanie ebooków w komunikacji miejskiej też jest dość powszechne.

Laptopy ludzie przewożą w torbach na laptopy!!! Toż nie ma większej pokusy na złodzieja!
W ciemnym pociągu nocą.
-
2014/03/18 20:37:59
Szukam firmy sprzątającej może polecicie coś. Chodzi mi głównie o wrocław - może jaknowa.pl/