Blog > Komentarze do wpisu

Paradoksy powyborcze

Wezmę na tapetę dwa przykłady. Osławione przez media Agory Podkarpacie czyli tradycyjny bastion PiS czy też ogólnie mówiąc prawicy oraz Ursynów, o którym te same media piszą jako bastionie PO czy liberalizmu w Warszawie. W obu przypadkach wybory wygrały siły mające tam swoje mateczniki. Jednak wygranie wyborów to nie to samo co rządzenie! W skrajnej wersji w obu przypadkach zwycięzcy będą w opozycji. Na Podkarpaciu w sejmiku wojewódzkim zawarta została umowa koalicyjna PO, SLD i PSL przeciwko PiS. Ta ostatnia partia stara się, mimo wszystko, przekabacić dwóch radnych z SLD lub PO na swoją stronę. W takim scenariuszu te dwie szabelki więcej pozwolą na utrzymanie władzy na kolejne 4 lata podwładnym Kaczyńskiego. Tymczasem na Ursynowie sytuacja jest ciekawsza. Komitet wyborczy "Nasz Ursynów" ma do dyspozycji dwie panny na wydaniu. Z jedną się czubi i jej nie bardzo pożąda (PO), druga jest brzydka i ma muchy w nosie (PiS). W wersji najbardziej surrealistycznej to PO będzie w opozycji, mimo matecznika itd. Ciekawe czy w takich sytuacjach media Agory będą pisały o Ursynowie jako bastionie PiS?? Nie sądzę, a szkoda, skoro PiS w takim scenariuszu by rządził. Tak to jest z wygranymi wyborami, nie zawsze automatycznie oznaczają rządzenie w swoim bastionie.

niedziela, 28 listopada 2010, leszlong

Ta strona ma fanpage. Lajkujcie!


Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
pfg
2010/11/28 22:34:45
Widać bastiony wcale nie takie solidne. Nie bastiony,a co najwyżej okopy :-)
-
Gość: , *.anonymouse.org
2010/12/03 22:16:52
Bo Ursynow to high life, bon ton (hahaha) a Podkarpacie to babcie odmawiajace rozance, niedzwiedzie na ulicach i zawracanie slonca patykiem.
-
2010/12/04 10:03:35
Tymczasem wczoraj okazało się, że rzeczywiście PiS będzie rządził na Ursynowie. Co oznacza, że zacznie się darcie kotów z ratuszem warszawskim... echh...