Blog > Komentarze do wpisu

Warszawa stolicą czystości

Dwa miejsca w środku Warszawy: Skrzyżowanie i najbliższa przecznica.

 

Skrzyżowanie

 

Najbliższa przecznica. Od co najmniej półtora roku nic tu się nie zmieniło. Mieszkańcy wyrzucają śmieci domowe po prostu pod blok. (Tak, budynek widoczny na zdjęciu to altana śmietnikowa. Jest zamknięta na kłódkę. Przez jakiś czas wisiał na niej napis: "Altana śmietnikowa nieczynna".)

piątek, 30 lipca 2010, anuszka_ha3.agh.edu.pl

Ta strona ma fanpage. Lajkujcie!


Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/07/30 21:11:26
Warszawa stolicą stwarzania pozorów w reklamie :P
-
2010/07/30 22:20:26
Stwarzania pozorów w ogóle.
-
2010/07/31 03:44:05
Warszawa - stolica psiego gówna. Poczuj zapach miasta w upalne letnie dni
-
pfg
2010/07/31 13:13:59
Gdzieniegdzie w Ameryce też wystawia się worki ze śmieciami wprost na ulicę. W tych bardziej cywilizowanych częściach miast mieszkańcy danej ulicy mogą wystawiać śmieci w określone dni tygodnia, a ichni śmieciarze je zbierają.
-
Gość: niedofizyk, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/31 18:10:06
Ale tu widzimy co innego, niż w Ameryce (zresztą w Europie też czasem się wystawia worki). Otóż te śmieci poza altanką są po prostu podrzucone przez ludzi, którzy nie zapłacili za ich wywóz i nie mają klucza, czyli prawdopodobnie przez pracowników okolicznych punktów usługowych. Sam mieszkam kawałek za Wisłą, i tu jest to samo - od rana kosze na ulicy są napychane pełnymi workami 60-litrowymi. Słyszałem wersję, że robi to tzw. klasa średnia mieszkająca w domkach kilka kilometrów dalej. Podobno ktoś widział, jak jegomość pod krawatem wysiada z SUV-a i obcasem lakierka upycha worki w kuble na przystanku :)
-
2010/07/31 18:21:10
Podrzucanie śmieci przez klasę średnią to w ogóle osobna historia. Słyszałam o jednym panu, który pracował w bankowości w dużym mieście, mieszkał w domu jednorodzinnym, a śmieci z domu trzymał w bagażniku i co jakiś czas zawoził do rodziców. Podobno podwoził czasem kogoś znajomego autem, gdy te śmiecie w bagażniku były już dość zleżałe... ;-\

Ale tutaj altana śmietnikowa - napisałam przecież - miała wywieszony napis, że jest nieczynna. Nie wiem, gdzie ten blok ma swój śmietnik, a jeśli nie ma, to jakim cudem przez 1.5 roku lub dłużej nie załatwił sprawy ze służbami miejskimi? Miasto na to pozwala, żeby był blok bez śmietnika? Przechodzę tamtędy co pewien czas i wciąż jest to samo.
-
2010/07/31 18:22:52
@pfg
Ta Ameryka to miał być argument na co?...
-
Gość: niedofizyk, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/31 20:10:52
Nie no, blok bez śmietnika nie przejdzie (chyba, że w Wawrze - tam podobno jest taki ze studniami wykopanymi w piwnicy, przy Ogórkowej). Pewnie klucze od śmietnika pogubili.
-
2010/07/31 20:53:41
@niedofizyk
Po raz 3. mówię - tam było napisane: "Altana śmietnikowa nieczynna".
-
pfg
2010/07/31 23:36:36
@anuszka - na amerykanizację Warszawy?
-
Gość: niedofizyk, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/01 01:42:41
Po raz 3. mówię - tam było napisane: "Altana śmietnikowa nieczynna".
No wiem, ale jeśli mają śmietnik gdzie indziej, to na 90% też jest zamykany. Teraz nikt już nie zostawia ogólnodostępnych śmietników, bo by mu ciężarówkami podrzucali.
-
2010/08/03 11:48:45
Równie bulwersujące jak podrzucanie śmiec jest to co się ze śmieciami dzieje dalej... Tak naprawdę i to podrzucanie i to wywożenie na jedna wielka górę bez jakiejkolwiek próby utylizacji są objawem dokładnie tego samego myślenia: byle dalej z oczu a reszta sama się załatwi....
-
Gość: Boss, *.adsl.inetia.pl
2010/08/03 15:48:06
No cóż, jeśli chodzi o zdolność utrzymania czystości, to plac przed Kancelarią Prezydenta świeci przykładem :D
-
2010/08/11 14:39:50
Najgorszy jest zalew nieczystości i grzechu. Plagi są odpowiedzią Boga.