Blog > Komentarze do wpisu

Warszawskie picie z gwinta

 

Dwa tygodnie temu umówiłem się na spotkanie z kumplem z byłej pracy. Spotkanie odbyło się w Jimmy Bradley`s Irish Pub. Kolega zamówił bezalkoholowe piwo jako, że był jeszcze w pracy. To co nas zdziwiło był fakt, iż dostał otwartą butelkę zamówionego piwa bez szklanki. Kolega zapytał, gdzie jest szklanka, bo nie pija się piwa z butelki w lokalu. Odpowiedź kelnerki była absurdalna - "U nas do piwa butelkowego nie podaje się szklanek". Ale po chwili przyniosła. No i proszę. Nowa moda w lokalach warszawskich. Piwo butelkowe pije się z gwinta. Za taką cenę, jaką sobie tam życzą za luksus zamówienia u nich piwa, to można spokojnie wypić co najmniej 2 piwa z gwinta na zewnątrz. Zawsze sądziłem, iż w lokalu płaci się za nastrój, obsługę oraz pewną dozę kultury. Jednak mylę się. Picie z gwinta piwa to jest ta kultura w stolicy. Nie chcę być ironiczny czy też zgryźliwy, ale mam nadzieję, że w Warszawie używa się sztućców w restauracjach ;-).

piątek, 26 czerwca 2009, leszlong

Ta strona ma fanpage. Lajkujcie!


Polecane wpisy

  • Stacja metra Powiśle

  • Autentyczne dziewczyny

    W Warszawie rynek jest już taki, że nie konkuruje się ładniejszymi kobietami, tylko tym, że w ogóle są prawdziwe.

  • Warszawa stolicą czystości

    Dwa miejsca w środku Warszawy: Skrzyżowanie i najbliższa przecznica. Skrzyżowanie Najbliższa przecznica. Od co najmniej półtora roku nic tu się nie zmieniło.

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/06/26 10:50:32
Co chcesz, kryzys... proszek do zmywarek kosztuje, a ty chcesz brudzić szklankę, jak możesz pić prosto z butelki. Swoją drogą zamiast niepodawania sztućców proponowałabym czekać aż zbierze się tylu klientów, że będzie się opłacało uruchomić patelnię, i dopiero wtedy smażyć steki - a potem wszyscy gremialnie z tej patelni, bo po co talerze brudzić?
-
2009/06/26 15:26:02
No przecież już od dawna pokazują w filmach, że w Warszawie talerze przykręca się śrubą do stołu, a łyżki są na łańcuchu!
-
2009/06/28 21:27:37
@Za taką cenę, jaką sobie tam życzą za luksus zamówienia u nich piwa, to można spokojnie wypić co najmniej 2 piwa z gwinta na zewnątrz

Nie można, bo sam mandat wyniesie tyle co dwadzieścia piw. Chyba że u siebie lub u kogoś innego w domu, ale to znowuż niespecjalnie "na zewnątrz".
-
2009/06/29 23:29:53
@Babelfisz: Można, tylko trzeba pić poza terenem zabudowanym albo ... na terenie parkingu supermarketu. Tego ostatniego nie jestem pewien, ale obiło mnie się o uszy, że policja i SM niechętnie wkracza na parking przy supermarketach celem karania za np. niewłaściwe parkowanie (np. na miejscach dla niepełnosprawnych), bo to jest poza ich terenem władztwa (teren prywatny). Skoro nie mogą karać za złe parkowanie, to tym bardziej za picie alkoholu ;-).
-
2009/06/30 00:34:11
Swoją drogą kto w takim razie powinien się zajmować tym, że przeciętny Polak pod supermarketem zaparkować nie potrafi? Miejsca dla niepełnosprawnych to jedno, ale największą plagą są ci kierowcy, którzy nie umieją stanąć na wyznaczonym miejscu, tylko blokują dwa, a czasem i trzy (widziałam też rekordzistę, który sporą bryką stanął na skrzyżowaniu czterech miejsc, uniemożliwiając zaparkowanie na którymkolwiek z nich). Przecież w interesie supermarketów jest, żeby zaparkowało jak najwięcej ludzi, więc czemu się o to nie troszczą?
-
2009/07/02 11:21:58
Co do legalności takiego przedsięwzięcia, to nie wiem, ale... choć we wczesnej młodości (szkoła średnia) zdarzyło mi się pić alkohol w różnych miejscach, w tym niezliczonych parkach, to jednak picie na parkingu przed supermarketem to hardcore, nawet jak dla mnie.
Może to przez te wspomnienia został mi sentyment do picia z butelek, ale na propozycję przelania piwa do szklanki zawsze odpowiadam cytatem ze Świata Wayne'a.
-
2009/07/03 19:17:56
A mnie zastanawia, z jakiego miasta jest człowiek, któremu jedno piwo bez szklanki w jednym pubie pozwala mówić o "nowej modzie w lokalach warszawskich".
-
2009/07/04 06:45:48
To nie kolega wydał taki osąd, tylko JA. Ponadto, co ma za znaczenie skąd się jest? Czyżby istniał zwyczaj mówiący, iż o dużych miastach wypowiadać się mogą li tylko ci, którzy pochodzą z innych miejscowości o podobnej lub większej liczbie mieszkańców??
-
2009/07/04 12:43:13
@leszlong
Hm... Chyba czytanie ze zrozumieniem nie jest Twoją najmocniejszą stroną.
Przeczytaj może jeszcze raz mój poprzedni komentarz i zastanów się, czy ja pisałem o jakimś "zwyczaju" mówiącym o tym, kto może się o którym mieście wypowiadać.
-
2009/07/05 17:57:59
@blunderbuss:
1. Czy ja w moim komentarzu zawarłem stwierdzenie, iż to TY pisałeś o takim zwyczaju (dot. wielkości miast i komentowania)?? Udowodnij to.
2. Zadałem pytanie, na które nie odpowiedziałeś. Widać sensowne komentowanie nie jest twoją najmocniejszą stroną. Komentowanie dla spamu nie jest mile widziane.
3. Z jakiego miasta jesteś, iż nie potrafisz odróżnić pytania od stwierdzenia?