Blog > Komentarze do wpisu

Mądry artykuł

Przed paroma godzinami na niezależnym portalu publicystycznym Studio Opinii ( alfaomega.webnode.com ) pojawił się nader mądry artykuł o Polsce. Taka mała, taka duża - napisał go Andrzej Brzeziecki.

Pewien mieszkający w Polsce Austriak przeczytawszy w gazecie, że Polska zamierza wybudować nowoczesną szkołę w jakimś dalekim kraju dotkniętym konfliktem zbrojnym, dziwił się i drwił: to nie możecie najpierw zbudować takiej nowoczesnej szkoły u siebie? Tym samym oddał przekonanie sporej części Europejczyków - czego ci Polacy szukali w Afganistanie i w Iraku, może by tak drogi u siebie naprawili?

Jedyna rzecz, do której mogę się doczepić w tym tekście - to wywód o tym, że Polska ma trudno z powodu swojego położenia geograficznego.

To nie jest żadne wyjaśnienie. Na tej zasadzie wszyscy osobnicy homo sapiens w strefach innych niż zwrotnikowe - "mają trudno". A jednak jakoś zupełnie dobrze sobie radzą, zwłaszcza w Europie (jakie to straszne położenie geograficzne! deszcz, śnieg, zimy!). Ale oni poszyli sobie ubrania, a potem zbudowali cywilizację.

Chodzi o to, że Polacy, w tym i Brzeziecki, zbyt łatwo przyjmują za oczywistość, że Rosja ji Niemcy są dopustem Bożym, klęską żywiołową, która zawsze nam szkodzi i której nie możemy uniknąć. Ale dlaczego, na Boga, Francuzi nie narzekają na swoje położenie geograficzne?! Nie uważają go za swoje odwieczne przekleństwo?

Ja znam odpowiedź: Złej baletnicy rąbek u spódnicy...

 

środa, 20 maja 2009, anuszka_ha3.agh.edu.pl

Ta strona ma fanpage. Lajkujcie!


Polecane wpisy

  • Prekaryzacja informatyki: Co z kobietami? Co z fizykami?

    Jakub Chabik, informatyk i doktor zarządzania, człowiek z przemysłu informatycznego, pisze w Krytyce Politycznej o nadchodzącym upadku zawodu informatyka . Naty

  • Przyrodzona odpowiedzialność

    Godząc się na zajście w ciążę, kobieta godzi też się na pewne ograniczenie swej wolności, stosownie do – od wieków przecież niezmiennych – obowiązkó

  • Czy #jateż to rozwadnianie problemu?

    Wielu mężczyzn i niektóre kobiety piszą, że akcja #metoo / #jateż rozwadnia problem molestowania. Ich zdaniem w mediach społecznościowych pojawiła się rzekomo l

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/05/20 15:26:27
Po prawdzie tacy Finowie mają dużo gorsze położenie geograficzne pod względem klimatu, a i politycznie przez długi czas mieli niewesoło. A mimo to jakoś tak inaczej te drogi, szkoły i życie tam wyglądają...

A poza tym własne doświadczenie (roczny pobyt w przedchavezowskiej Wenezueli) mówi mi, że w tym zwrotnikowym klimacie, jeśli jeszcze na dodatek bogactwa naturalne się trafią, to jest tak wygodnie, że nikomu się nic nie chce. I drogi też w związku z tym leżą odłogiem, czekając aż komuś przyjdzie do głowy je naprawić.
-
Gość: Arek, *.ita.pwr.wroc.pl
2009/05/21 11:41:06
Finowie byli bardzo długo biedni i mieli całkiem trudne położenie przez wieki, ale ostatnimi czasy znaleźli sporo ropy i gazu, a że naród zaradny to umieli to wykorzystać...
-
2009/05/21 12:08:47
No tak. Myśmy z kolei może zbyt długo jak na nasze narodowe usposobienie byli zamożni, jeśli nie bogaci - a potem wykształciliśmy etos cierpiętnictwa, który pozostał nam wraz ze snami o potędze.
-
Gość: Arek, *.217.146.194.generacja.pl
2009/05/21 19:19:06
- ;-)
-
Gość: Arek, *.217.146.194.generacja.pl
2009/05/21 19:19:33
- ;-)
-
Gość: Arek, *.217.146.194.generacja.pl
2009/05/21 19:19:48
Mesjanizm i inne tego typu prądy to bardzo późna sprawa. Myśmy raczej byli pionierami jeśli chodzi o wolnośc jednostki, ale niestety w tym czasie utożsamialiśmy to z warcholstwem. Nie winiłbym też nas za to i nie potępiał do cna. Nie było wtedy innych wzrorców i uczyliśmy się dopiero powoli na właśncyh błędach. Tak historia chciała, że militarnie to by nam lepiej wyszał tyrania na zdrowie, a nie liberum veto, ale jak się potoczyło tak się potoczyło.

Cierpiętnictwo to późny okres i wbrew pozorom ono raczej powoli zamira, wraz ze snami o potędze, choć te sny o ile nie zwyrodniają się w nacjonalizm i chęc podbicia narodów ościennych nie muszą byc złe(np. potęga technologiczno-ekonomiczna). :)

Teraz widze, że sytuacja się odwróciła i podzeliliśmy się na dwi grupy. Jedna wiesza psy na Polsce za cokolwiek, druga marzy o potędze i często wpada w melancholijny stan i użala się nad cierpieniami naszymi. To samo w sobie nie jest złe. Zła jest skala. Brak nam raczej równowagi w tym co robimy. Same głosy i patrzenie z różnych stron nie musi do końca byc złe(wszak poeci o czyms muszą też pisać ;) ) i każdy czasamo może się pouazalać i ponarzekać, ale żeby to wszystko z umiarem było. Tak naprawdę to dwi grupy te nie różnią się prawie niczym. Jedna narzeka i wiesza psy na Polskce. Druga narzeka i wiesza psy na wszystkich tylko nie na Polsce, ale to jedno i to samo zawsze jest. Nie podoba mi się to wcale i choć rozumiem, że do krytycznego spojrzenia na świat czasem sa potrzebne obie te grupy, to jednak my z narzekania i wieszania psów na kim popadnie zrobiliśmy swój narodowy sport. Tragikomedia, bo i przykro patrzeć i pośmiać się można, ale cóż pozostaje, żałość nad żałościami... :\
Chyba wpadłem teraz w pesymizm, więc kończę tutaj.
-
Gość: Arek, *.217.146.194.generacja.pl
2009/05/21 19:20:42
Przepraszam, a te buźki wcześniej dwie, ale to jakiś błąd w kodie storny uniemożliwił mi przekazanie tekstu dwa razy...
-
2009/05/22 00:30:58
Mesjanizm nie jest aż tak późny, jak się wydaje - pojawia się u Wespazjana Kochowskiego, a więc w podobnym czasie, co największy "kult jednostki", że się tak metaforycznie o wolności w wydaniu warcholskim. A jego zaczątki są już u Skargi, więc niemal sto lat wcześniej.

Słowo "tyrania" zastąpiłabym w tym kontekście "oświeconym absolutyzmem", aczkolwiek zgadzam się, że tyrania w stylu syrakuzańskim czy powiedzmy Pizystrata lub Periandra to mutatis mutandis podobny ustrój, ale historycznie chyba jednak lepiej ten drugi termin pasuje ;) I zgadzam się, że by się było nam przydało.
-
Gość: asdf, *.anonymouse.org
2009/05/25 00:33:12
Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?