Blog > Komentarze do wpisu

Dobranocka dla ludzkiej bomby

Powinniśmy brać poważnie to, co mówi Kim Dzong Il do swoich poddanych: "Przygotujcie się do bycia ludzkimi bombami".

To nie jest figura retoryczna.

Oni są od dziecka urabiani na ludzkie bomby.

Obejrzyjcie te dwie dobranocki z Korei Północnej, a zrozumiecie:

 

 

Tutaj część 2. do powyższej bajki. Objaśnienie kto jest kto:
Ładne małe zwierzątka - Korea Północna.
Brzydkie, duże i straszne zwierzęta - USA.
Tchórzliwe i podstępne myszy - Korea Południowa.

Poniższej bajki nie trzeba tłumaczyć:

 

 

niedziela, 30 listopada 2008, anuszka_ha3.agh.edu.pl

Ta strona ma fanpage. Lajkujcie!


Polecane wpisy

  • Kubuś Puchatek CCCP

    Wszyscy mają dość Disneyowskiej wersji Kubusia Puchatka. Miś produkcji CCCP jest o wiele lepszy! Pozostałych części szukajcie na Youtube pod hasłem "

  • Radziecka dobranocka psychoaktywna

    Perełka wśród radzieckich filmów animowanych. " Kontakt " - psychodeliczny film z 1978 roku. Otwarcie hippisowski. Nie do wiary, że to powstało w ZSRR

  • Stalinowska kreskówka

    Sowiecki film animowany z 1948. Trzy lata po wojnie, epoka głębokiegostalinizmu i... zaskakująco nowoczesne wykonanie. Niezwykła horrorystyczna wizja atakującyc

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/11/30 23:18:42
Jeśli chodzi o "małe ładne zwierzątka", to chciałabym zauważyć, iż niezwykle interesującym jest to, że w scenie, kiedy stoją w rządku jedynym, który nie ma zielonego munduru, a ewidentnie jest jednym z nich, jest kaczor...

A swoją drogą symbolika zwierzęca na całym świecie jest taka sama. A jeszcze swoją drogą faktycznie to dość przerażające.
-
2008/12/01 00:12:55
niezwykle interesującym jest to, że w scenie, kiedy stoją w rządku jedynym, który nie ma zielonego munduru, a ewidentnie jest jednym z nich, jest kaczor...

Co jest w tym niezwykle interesującego? 8-\
-
2008/12/01 00:32:46
Oczywiście to, że wygląda jak Kaczor Donald :P
-
2009/03/02 14:20:18
Czyżby u nich tylko takie bajki leciały? Toż w Polsce, w Czechosłowacji, u Ruskich pewnie też, bajki dla dzieci akurat były mało polityczne. Czyżby w tamtym narodzie nie było żadnego wolnościowego ducha i twórców, którzy na różne sposoby próbują omijać cenzurę?
A może to ja po prostu już jestem dziecko nowego systemu i tego nie rozumiem...
-
Gość: gsh, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/11/26 22:06:16
No właśnie, nie ma. Ludzie mają tam tak wyprane mózgi, że zrobią wszystko, co każe "wspaniały wódz". Co więcej, możliwe, że nawet nie wiedzą, że może być lepiej. Tam składają Kim'owi hołd za ten "dobrobyt" jaki im podarował. Od dziecka wychowywani są w nienawiści do Amerykanów, tam w szkole się im wkłada, żeby ich tłuc. Internetu nie mają, telewizja zagraniczna też nie dociera - nie wiedzą, jak wygląda świat. Więc jak mogą dążyć do czegoś, o czym nawet nie wiedzą?