Blog > Komentarze do wpisu

Czy KAI manipuluje informacjami ws. Hryniewicza?

Teolog Wacław Hryniewicz popadł w konflikt z watykańską Kongregacją Nauki Wiary. W mojej poprzedniej notce opisałam historię opublikowania, odpublikowania i ponownego opublikowania tego newsa przez Tygodnik Powszechny.

Podsumowanie dotychczasowego przebiegu wydarzeń:

1. Tygodnik Powszechny wystawił na swojej stronie artykuł o konflikcie na podstawie artykułu katolickiej agencji prasowej CNS.

2. Po kilkunastu godzinach Tygodnik Powszechny wycofał ten artykuł bez zaznaczenia ingerencji.

3. Po 2.5 doby i moich nachalnych monitach, Tygodnik wystawił na stronie główne tezy tego artykułu z adnotacją, że jest nierzetelny.

4. Jednocześnie Tygodnik obiecał więcej informacji w środowym numerze.

5. Na stronie www Tygodnik oprócz tego podał zajawki:

a) Oświadczenie biskupa Życińskiego, że żadnego sporu nie było, a wątpliwości zostały dawno wyjaśnione.

b) Artykuł o tym, że Kongregacja przedstawiła pretensje władzom zakonnym Hryniewicza, a władze zakonne przedstawiły pretensje Hryniewiczowi. Następnie w odwrotnej kolejności zostały przesłane wyjaśnienia wobec owych pretensji. Tygodnik Powszechny sugeruje, że w sytuacji, gdy władze zakonne są pośrednikiem sporu, to sporu tak jakby w ogóle nie ma.

6. Tymczasem CNS wysłała do polskich agencji prasowych oświadczenie sprzeciwiające się ocenie abp. Życińskiego. Autorem tej noty jest brytyjski dziennikarz Jonathan Luxmoore.

7. PAP opublikowała na jego podstawie depeszę, wg której CNS twierdzi, że artykuł CNS powstał z inicjatywy Hryniewicza i że Hryniewicz go autoryzował.

8. KAI (Katolicka Agencja Informacyjna) opublikowała podobną depeszę, która jednakowoż pomija te dwie informacje.

9. Na stronie Tygodnika Powszechnego pojawiła się wiadomość, że obiecywany środowy numer wyjątkowo, "z przyczyn technicznych", wyjdzie dzień później - we czwartek.


Bardzo interesujący dalszy ciąg wydarzył się dzisiaj. Odwiedziłam dziś w nocy portal wiara.pl, który referuje publikacje Tygodnika Powszechnego. Zostawiłam tam swój komentarz. Dziś rano otrzymałam od nieznanej mi osoby o nicku Sara Kowalska email następującej treści:


Data: 25 września 2008 10:09
Temat: Sprawa Hryniewicza - KAI i wiara.pl odmowili opublikowac
Do: anuszka_ha3.agh.edu.pl@gazeta.pl
Katolicka Agencja Informacyjna
Skwer Kard. S. Wyszynskiego 9
01-015 Warszawa
23 wrzesnia 2008

Szanowni Panstwo,

W czasie rozmowy telefonicznej dzisiaj z biurem KAI potwierdziliscie Panstwo otrzymanie mojego oswiadczenia z dnia 22 wrzesnia i obiecali, ze zostanie ono opublikowane przez agencje. Mialem nadzieje, ze wyslalem oswiadczenie nie jako material do nastepnej wiadomosci informacyjnej KAI, ale w zwiazku z moim prawem do odpowiedzi zgodnie z Polskim Prawem Prasowym na krzydzace i niewlasciwe oskarzenia wystosowane pod moim adresem w dniu 19 wrzesnia przez arcybiskupa Zycinskiego.

To co zamiast tego ujrzalem dzisiaj, to kilka linijek wyselekcjonowanych i wyjetych z mojego oswiadczenia przez KAI, wraz z dolaczonym nowym oswiadczeniem arcybiskupa Zycinskiego, w ktorym powtarza on swoje oskarzenia. Jestem rozczarowany, ze nie postapil Panstwo wlasciwie i sprawiedliwie w tej sprawie i w zwiazku z tym bede szukal porady w Radzie Etyki Mediow jak ta sprawe dalej poprowadzic.

Chcialbym jeszcze raz stwierdzic, ze arcybiskup Zycinski jest calkowicie w bledzie we wszystkich punktach, ktore przytacza.

1. Podkreslam po raz kolejny, ze nie „szukam taniej sensacji". Nie wiedzialem o sprawie, dopoki sam ks. Prof. Hryniewicz nie poprosil mnie o opublikowanie artykulu na ten temat, byla to jego wlasna inicjatywa. Byc moze sprawa jest zakonczona dla arcybiskupa Zycinskiego, ale z pewnoscia nie jest zakonczona dla ks. Prof. Hryniewicza, ktory, tak jak to mi przekazal w czasie naszej rozmowy, byl tym bardzo zrozpaczony i zmartwiony. W dniu 20 wrzesnia powiedzial mi, ze „prawdopodobnie Kongregacja ds Doktryny Wiary czekala na rezultaty mojej operacji. Najlepszym wyjsciem dla nich byloby oczywiscie gdybym umarl. Ale ja przezylem!"

2. Artykul w jezyku polskim ks. Prof. Hryniewicza, ktory cytowalem w moim tekscie w CNS (nie cytowalem angielska wersje) znajduje sie nadal na stronie internetowej Open Theology, gdzie kazdy moze go przeczytac (www.opentheology.org). Niektore stwierdzenia w tym artykule sa bardzo krytyczne w stosunku do Watykanu i ks. Prof. Hryniewicz ich nie wycofal. Jezeli sam sie na to zdecyduje, to oczywiscie bedzie to zrobil.

3. Cala sprawa nie zakonczyla sie w lutym. Ks. Prof. Hryniewicz napisal swoja odpowiedz do Kongregacji pod koniec marca i nadal czeka na odpowiedz.

Osobiscie mysle, ze przyszedl czas aby w Polsce ludzie (wlacznie z dziennikarzami) byli traktowani zwlaszcza przez katolickiego arcybiskupa z godnoscia, szacunkiem i sprawiedliwie.

Jonathan Luxmoore,
Oxford, 23 wrzesnia 2008

________________________

Katolicka Agencja Informacyjna
Skwer Kard. S. Wyszynskiego 9
01-015 Warszawa

Szanowni Panstwo,
W dniu 19 wrzesnia, KAI opublikowala tekst pod tytulem "Abp Zycinski skrytykowal doniesienia agencji CNS nt. Ks.prof.Hryniewicza", odwolujacy sie do artykulu mojego autorstwa, ktory pojawil sie w agencji amerykanskiej Catholic News Service w dniu 17 wrzesnia. Chcialbym skorzystac z mojego prawa odpowiedzi zgodnie z ustawa dotyczaca mediow w Polsce poniewaz zawarte w artykule informacje sa nieprawdziwe i krzywdzace.

Z powazaniem,
Jonathan Luxmoore

W dniu 19 wrzesnia, KAI opublikowalo tekst pod tytulem "Abp Zycinski skrytykowal doniesienia agencji Catholic News Service (CNS) nt. Ks. prof. Hryniewicza", odwolujacy sie do artykulu mojego autorstwa, ktory pojawil sie w agencji w dniu 17 wrzesnia. W swoim wywiadzie Arcybiskup oskarza mnie o "szukanie taniej sensacji" i wyrzadzanie krzywdy ks. Prof. Hryniewiczowi, ktory jest obecnie ciezko chory. Arcybiskup twierdzi takze, ze artykul znieksztalcil poglady ks. Prof. Hryniewicza na temat Watykanskiej Kongregacji Nauki Wiary i ze odnosi sie do czegos co zdarzylo sie dawno temu. Byc moze w Polsce istnieja odmienne standardy, ale w zachodnich mediach oskarzenie dziennikarza o nieuczciwosc i brak kompetencji zawodowych uwazane jest za sprawe bardzo powazna. W zwiazku z tym chcialbym przedstawic nastepujace wyjasnienia:

1. Wszystkie informacje zawarte w moim artykule, wlacznie z tekstem listow, zostaly mi osobiscie przekazane przez ks. Prof. Hryniewicza w czasie rozmowy telefonicznej z dnia 10 wrzesnia. Ksiadz Profesor zaproponowal mi, z wlasnej inicjatywy, przedstawienie kontrowersji wokol jego tekstu opublikowanego w "Open Theology". Przed ta rozmowa, nic na ten temat nie slyszalem.

2. W czasie nagranej rozmowy w dniu 10 wrzesnia, ks. Prof. Hryniewicz powiedzial inter alia ze odmowil wycofanie krytyki zawartej w artykule i nie wcofa swojego artykulu w jezyku polskim ze strony Open Theology. „Powiedziano mi, ze jezeli nie odwolam i nie wycofam moich niewlasciwych, niesprawiedliwych i lekcewazacych slow o Kongregacji, zostana na mnie nalozone sankcje dyscyplinarne. Nie wiem co to oznacza - moze po prostu zakaz publikacji, lub ekskomunika..... Ci ludzie w Rzymie mysla, ze moga kogos wykluczyc z Kosciola, a ty pojdziesz do piekla za brak posluszenstwa jezeli umrzesz bez pogodzenia sie z Kosciolem. Nie wierze w to i nigdy nie uwierze. Nawet lituje sie nad ich arogancja i bezczelnoscia w deklarowaniu decyzji, ze ktos jest wylaczony i bez wartosci poniewaz Rzymska Kongregacja wie lepiej niz sam Bog co jest dobre a co zle.... To nastepna smutna historia w jaki sposob Rzym decyduje o potepieniu teologow, niszczy ludzi i redukuje ich do milczenia".

3. Poniewaz kazdy konflikt miedzy Watykanem i teologiem jest potencjalnie wazny, i poniewaz ks. Prof. Hryniewicz byl bardzo zrozpaczony sposobem w jaki zostal potraktowany, postanowilem napisac na ten temat artykul. Na jego prosbe zgodzilem sie wykorzystac na razie sformulowanie „zrodlo w Polskim Kosciele" dla niektorych faktow przekazanych mi przez ksiedza profesora. Skontaktowalem sie takze z kilkoma osobami w Polsce aby potwierdzic informacje. Wszystkie cytaty z uzyskanych wypowiedzi sa poprawne.

4. Wyslalem tekst mojego artykulu do ks. Prof. Hryniewicza zanim zostal opublikowany, aby sprawdzil jego dokladnosc, a takze po to aby upewnic sie czy w dalszym ciagu, pomimo jego choroby, jest zainteresowany jego publikacja. Ksiadz Profesor pogratulowal mi artykulu i nie zaproponowal zadnych zmian.

5. Rozumiem, ze tlumaczenie na jezyk angielski artykulu ks. Prof. Hryniewicza z Open Theology zostalo wycofane z powodow merytorycznych. Jednakze oryginal polskiej wersji tekstu z wrzesnia 2007, wraz ze streszczeniem w jezyku angielskim, pozostaje nadal na stronie internetowej Open Theology i nie zostal wycofany (www.opentheology.org). Korespondencja i wymiana opinii na tematy poruszone w artykule nadal trwa.

6. Po publikacji artykulu w CNS i po uwagach Arcybiskupa Zycinskiego w KAI, ks. Prof. Hryniewicz przyslal do mnie e-mail w dniu 19 wrzesnia, w ktorym powiedzial, ze nadal potwierdza to co powiedzial i ze cieszy sie, ze przekazal mi informacje. Odnosnie oskarzen przedstawionych przez Arcybiskupa Zycinskiego, ktorego wczesniej okreslil jako "glownego cenzora", powiedzial: „Jezyk Zycinskiego jest czesto bardzo obelzywy, obrazliwy i krzywdzacy, nie oddajacy rzeczywistosci. Jesli chodzi o mnie wszystko jest obecnie w porzadku, Bog dal mi mozliwosc aby mowic o sprawach jasno.... Mozesz napisac do arcybiskupa Zycinskiego i wyjasnic mu, ze nie „poszukujesz taniej sensacji". Twoim zadaniem i obowiazkiem jest poszukiwanie prawdy. Dziennikarze sa czesto w ten sposob oskarzani. To jest tani rodzaj stereotypu".

7. Napisalem do arcybiskupa Zycinskiego w dniu 19 wrzesnia, przestawiajac powyzsze informacje i proszac go o wycofanie zarzutow skierowanych przeciwko mnie. Otrzymalem odpowiedz, ze pogwalcilem etyke dziennikarska i ze ks. Prof. Hryniewicz obecnie „zmienil radykalnie swoje reakcje i uwagi „ co zostalo spowodowane leczeniem przy uzyciu chemioterapii". Ks. Prof. Hryniewicz powiedzial mi pozniej tego samego dnia, ze nie byl leczony chemioterapia.
Jako dziennikarz, opisalem fakty i opinie tak jak zostaly mi one przedstawione i nie stawalem po niczyjej stronie. Osobiscie, mysle, ze nie swiadczy to dobrze o Kosciele, kiedy katolicki arcybiskup uzywa takich razacych metod w celu stlumienia wolnej krytyki i badan.

Jonathan Luxmoore
Oxford, 22 wrzesnia 2008

 

 


(16:47)

 

Pani Sara Kowalska zezwoliła mi na opublikowanie dalszych informacji, które mi przesłała:

Jestem kolezanka pana red. Luxmoore'a i otrzymalam kopie. Cala informacja zostala zagrana lub dokumentowana.

Chcialabym tez podkreslic, ze oby dwa teksty Luxmoore'a zostaly tez kopiowane i wyslane do redakcji Tygodnika Powszechnego na poczatku tego tygodnia. TP tez je ignorowal.

(...) Pan Luxmoore przekazal mi ta informacje przypadkiem jako kolezance i wysylam do Pani na moja odpowiedzialnosc. Teksty Luxmoore'a byly wyslane do redakcji Tygodnika Powszechnego i do Ks. Bonieckiego w dniach 22 i 23 wrzesnia, ale niestety, wyglada na to ze jest to pewna konspiracja cichu ze stronu katolickiej medii na korzysc abp. Zycinskiego. Prosze zauwazyc tez, ze artykul CNS nie powiedzial, ze Kongregacja pisala bezposrednio do ks. Prof. Hryniewicza ani odwrotnie. Wiec to co pisal TP jest nieprawda: "Sprawę zbadał autor 'Tygodnika Powszechnego' Józef Majewski. Okazało się, że wbrew doniesieniom mediów, które powtórzyły wiadomość CNS, Kongregacja nie wysłała żadnego listu do ks. Hryniewicza, a on sam nie złożył żadnych wyjaśnień na jej ręce. '4 grudnia 2007 r. sekretarz Kongregacji abp Angelo Amato napisał do generała Zgromadzenia Oblatów, ks. Wilhelma Stecklinga. Ten z kolei zreferował uwagi KNW ks. Hryniewiczowi w liście z 31 stycznia 2008. Teolog ustosunkował się do nich 26 marca w zwrotnej korespondencji do generała ('Tygodnikowi' udało się dotrzeć do tych listów)".

Citaty TP z listu ks. Prof. Hryniewicz sa tez nierowne.

Warto w tym momencie dowiedzieć się, kim jest Jonathan Luxmoore:

"Jest uznawany za jednego z czołowych specjalistów od Kościoła katolickiego i Europy Środkowej w brytyjskich mediach. Ukończył historię współczesną na Uniwersytecie w Oksfordzie oraz stosunki międzynarodowe w London School of Economics and Political Science. Jest dziennikarzem agencji Catholic News Service oraz tygodnika "The Tablet", przez wiele lat (od 1988) był ich korespondentem w Warszawie.(...)

Jonathan Luxmoore był pięciokrotnie wyróżniany nagrodą Catholic Press Association Zrealizował nagradzany w USA film dokumentalny "A Time to Build", wyprodukowany dla amerykańskich sieci ABC i PBS. Jest członkiem Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych w Londynie oraz jednym z założycieli Transparency International Polska. Brał także udział w programie badań nad zjawiskiem prozelityzmu na Uniwersytecie Emory.

Obecnie mieszka pod Oksfordem. Jego żona, Jolanta, z pochodzenia Polka, jest nauczycielem akademickim."

czwartek, 25 września 2008, anuszka_ha3.agh.edu.pl

Ta strona ma fanpage. Lajkujcie!


Polecane wpisy

  • Trzy cechy fundamentalizmu

    Trzy cechy fundamentalizmu: Gdy fundamentalista chce być miłosierny, inność określa mianem choroby. Gdy fundamentalista nie chce być miłosierny, inność określa

  • Kościół jak zwykle niekonsekwentny

    Ponieważ polska hierarchia kościelna właśnie rzuca gromy na tabletki "dzień po", chciałabym zwrócić uwagę na ciekawą sprawę - Kościół katolicki na Zachodzie, uw

  • Nowy portal "Nauka i religia"

    Dziś otwarto nowy portal: naukaireligia.pl . Firmowany jest przez krakowskie Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych, organizację pod patro

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: dariuszkot, *.cable.mindspring.com
2008/09/27 17:51:36
pani Anno, chcialbym prosic o rozmowe w sprawie tego, co sie obecnie dzieje miedzy Kosciolem a Tygodnikiem. To bardzo pouczajace i warte dokladniejszego zbadania i opisania: mowi cos o wspolczesnej Polsce i Kosciele pod Benedyktem. Mam wlasne pretensje do Tygodnika, podobne jak Pani (tyle ze mi chodzi o Weclawskiego, nie o Hryniewicza). Prosze o email na jezushistoryczny@home.pl
-
Gość: dariuszkot, *.cable.mindspring.com
2008/09/27 18:01:23
oczywiscie, mozemy takze pogadac tutaj lub na moim blogu biblista-ateista.blog na onecie. Mysle, ze warto by napisac wspolny artykul o zmierzchu legendy Tygodnika, o czym Pani w roznych miejscach napomina... Ale ja chcialbym ujac to szerzej, bo ten wiatr wieje z watykanu...
-
2008/09/27 18:54:25
Niczego takiego nie będę z panem pisać. Bardzo sobie cenię legendę Tygodnika i głównie dla tej legendy współpracuję z nim. Błędy każda gazeta popełnia, a Tygodnik jest moim zdaniem i tak najprzyzwoitszą gazetą na polskim rynku. Ja krytykuję błędy. Również - a nawet przede wszystkim - tych, których najbardziej szanuję. Bo krytyka jest rozwijająca.
-
Gość: dariusz kot, *.cable.mindspring.com
2008/09/27 23:31:55
Niie nalegam, oczywiście. A co do upadku legendy Tygodnika... Moja matematyczka mowila: dwa razy to jeszcze moze byc przypadek. 1) ucieta dyskusja o Jezusie po apostazji Weclawskiego 2) opisana tu powyzej historia, a zwłaszcza sposób potraktowania dziennikarza CNS (czy może jego wyjaśnienia ukazały się w końcu w papierowym wydaniu tematycznego numeru?, bo nie mam dostępu).
Moze to zatem byc jeszcze przypadek, ale....