Blog > Komentarze do wpisu

"Schowaj babci dowód" to nawoływanie do przestępstwa

Media sztubacko ekscytują się łańcuszkiem smsów rozsyłanych po Polsce:

Idą wybory. Trzeba uratować ten kraj. Dlatego powstała akcja "Schowaj Babci dowód". Podaj dalej, to nie jest łańcuszek, tylko sposób ratowania Państwa.

Wszyscy mają z tej akcji dziecinną uciechę, a nawet przesyłają smsy dalej.
Nie mieści mi się w głowie robienie sobie jaj z nawoływania do przestępstwa.

Kodeks karny:

Art. 249
Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem przeszkadza:
1) odbyciu zgromadzenia poprzedzającego głosowanie,
2) swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania,
3) głosowaniu lub obliczaniu głosów, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Art. 255.
§ 1. Kto publicznie nawołuje do popełnienia występku lub przestępstwa skarbowego podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 3. Kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.



To skandal, że wszyscy mają z tej akcji radochę. To tylko pokazuje, że nasze społeczeństwo nie dojrzało do demokracji. Przeciwnicy nawołują do machlojków wyborczych - źle. My nawołujemy do machlojków wyborczych - dobrze.

Jestem najdalsza od bycia zwolenniczką PiS. Ale nawoływanie do oszustw wyborczych to przestępstwo. Sami sobie pokazujemy, że obserwatorzy międzynarodowi muszą nam patrzeć na ręce.


poniedziałek, 01 października 2007, anuszka_ha3.agh.edu.pl

Ta strona ma fanpage. Lajkujcie!


Polecane wpisy

  • Globalne ocieplenie: Rosyjskie czołgi na łachach wiślanych

    A czy wiecie, że globalne ocieplenie wpłynie na obronność Polski, bo obniży się stan rzek? Jest ta sprawa z linią Wisły. Nasze wojsko robiło symulacje razem z N

  • Mamy kwity

    Nasza redakcja dotarła do mało znanych faktów z życia człowieka, który uchodził za legendę i motor masowego ruchu społecznego. Św. Paweł nie był akceptowany prz

  • Bede grau w gre

    Sytuacja jest jak podczas protestów w sprawie ACTA : Władza nie rozumiała nawet napisów na transparentach. I rację ma autor listu młodych wyborców do PO : "Nie

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/10/01 14:36:26
Masz calkowita racje, mnie tez sie to nie miesci. Na dodatek - oprocz tego, ze jak slusznie zauwazylas, jest to nawolywanie do ubezwlasnowolnienia - nie moge sie pogodzic z z ta 'babcia'. To znaczy, ze mamy schowac dowody Marii Janion? Bartoszewskiemu? Bezprawne, niesmaczne, zalosne.
-
ith
2007/10/01 14:40:29
A mnie cala akcja smieszy. Problem zaczyna sie wtedy, gdy to wezwanie zostaje potraktowane zbyt powaznie. Zarowno przez tych, dla ktorych ten apel jest wezwaniem do dzialania jak i tych, którzy zapalaja swietym oburzeniem na lamanie prawa.
Nie jest to przyklad na ulomnosc naszej demokracj. Wrecz przeciwnie, to wlasnie reakcja na akcje moze o tym swiadczyc. Taka zabawa w stabilnych demokracjach swiadczy tylko o dystansie do polityki i sluzyc moze zacheceniu mlodych ludzi do wziecia udzialu w wyborach.
Na Boga, nikt nie ma pretensji do Waldemara Fydrycha, ktory oglasza ustanowienie "ojca narodu" krolem Polski mimo, ze literalnie jest to sprzeczne z konstytucja. Sadzenie Fydrycha o probe obalenia republiki jest tak samo groteskowe jak karanie inicjatorow i uczesnikow akcji "schowaj babci dowod". Demokracja to nie nabozenstwo zalobne ale swieto i takie akcje dodaja jej tylko kolorytu.
-
2007/10/01 23:14:45
Nie podoba mi się ten żart ani cała anty-moherowa nagonka. Toż to wyraz pogardy i lekceważenia dla starszych ludzi. Nic dziwnego, że wyśmiewani w mediach zwracają się ku Rydzykowi i Kaczyńskim.
-
ith
2007/10/02 15:20:26
@ siostra.sister
Zart moze i nie jest najwyzszych lotow, ale trzeba pamietac, ze wymyslili go mlodzi ludzie dla mlodych ludzi. Nie zgadzam sie z twoja ocena. To nie wyraz pogardy i lekcewazenia ale czesto wykorzystywany schemat wojny miedzy pokoleniami. W Polsce moze jest to mniej smieszne, bo roznica wieku to rowniez bardzo czesto roznica cywilizacyjna. Nasz kraj przechodzi rewolucyjne zmiany, ze zdziwienia nie budzi fakt wzajemnego postrzegania sie mlodych ludzi z duzych miast i starszych z mniejszych miejscowosci jako kosmitow. Zart jest stosunkowo niewinny zwazywszy na brutalizacje zycia publicznego w Polsce. Dlatego nie bardzo rozumie ten brak dystansu...
Co wiecej ludzie sluchajacy RM nie robia tego z powodu Tuska i moherowej nagonki ale z przekonania. Ich system wartosci, anachroniczy ale bardzo spojny powoduje, ze nie sa tylko owieczkami ale swiadoma swojej sily grupa czy precyzyjniej ruchem spolecznym. Przekonalem sie o tym przechodzac obok kosciola sw. Anny w dniu ingresu abp. Wielgusa. Trzeba miec sporo zlej woli by odwolujac sie do politycznej poprawnosci tak jednoznacznie zle oceniac cala akcje. Nie nalezy odbierac podmiotowosci "lekcewazonym i ponizanym starszym ludziom" bo to mozna odebrac wlasnie jako wyraz lekcewazenia. Ci przeciwko ktorym skierowana jest akcja swietnie potrafia sie przed nia bronic...
-
2007/10/02 19:45:34
"Trzeba miec sporo zlej woli by odwolujac sie do politycznej poprawnosci tak jednoznacznie zle oceniac cala akcje."

Strzelę z grubej rury, bo widzę, że tak trzeba:

Po dziesiątkach lat niewoli nasi wielcy rodacy, patrioci, wywalczyli dla nas wszystkich - dla WSZYSTKICH obywateli Rzeczypospolitej - prawo do swobodnego wybierania władzy w wolnych, demokratycznych wyborach. Robić sobie z tego kretyńskie dowcipy - to oznacza: lekceważyć pracę, walkę i lata życia zmarnowanego w więzieniach tych wszystkich ludzi, którzy nam zapewnili luksus wolności i demokracji.

Na ten luksus, jak widać, nie wszyscy zasłużyliśmy, skoro tak łatwo mamy go za nic nie znaczący drobiazg.
-
2007/10/02 20:56:50
Cieszę się, że osoby mi sieciowo znane i szanowane tak jasno się tu opowiadają. Jeśli to jest dowcip, to gra w dupniaka jest szczytem wykwintu. Nie znam sytuacji, w której pogarda dla starszych mogłaby się dobrze skończyć. Jestem babcia i koniec rozmowy.
-
ith
2007/10/02 21:25:19
Gdybym mial byc zlosliwy to nawiazalbym do stylu czlowieka, ktory o wolna Polske walczyl prof. Niesiolowskiego i odpowiedzial, ze tyle patosu to ostatnio slyszalem na szkolnej akademii ku czci zolnierzy radzieckich, ktora miala miejsce tuz po stanie wojennym. Uzywasz bardzo niebezpiecznego argumentu, stawiasz sie w roli arbitra, ktory orzeka kto zasluguje a kto nie na to by korzystac z przyslugujacych nam wszystkich praw. Nagle sie okaze, ze moze nie wszyscy walczyli wiec moze nie wszyscy moga miec takie same prawa...
Chcialbym zwrocic rowniez uwage, ze niepodlegla Polska nie jest i nigdy nie byla celem samym w sobie. Nic taka "wolnosc" nie znaczy jesli nie wiaze sie z nia pewien zestaw wartosci. Wolna Polska to nie taka, w ktorej kazdy moze korzystac z prawa do oddania glosu ale taka, w ktorej kazdy moze byc wolnym. To tez brzmi gornolotnie ale w wolnym kraju ludzie maja rowniez prawo popelniac bledy, kpic z demokracji czy poszczegolnych grup spolecznych, przedstawiac racje nawet sprzeczne z oczekiwaniami "tych, ktorzy o wolna Polske walczyli".
Argument, ze tych trzech mlodych ludzi, ktorzy ta akcje wymyslili lekcewazy poswiecenie walczacych o wolnosc jest megademagogiczny. Stawiasz falszywa teze, ze cala akcja to wyraz braku szacunku dla starszych a pozniej dopisujesz reszte. Nie mozna tak zupelnie abstrahowac od kontekstu. Tym mlodym ludziom nie chodzilo o Marie Janion czy Wladyslawa Bartoszewskiego. Przypomne, ze nie wszyscy walczyli o niepodleglosc, wielu budowalo nam PRL (smiem twierdzic, ze tych bylo wiecej), inni korzystali na PRLu budowaniu. Teraz to w duzej mierze wlasnie rodzina RM, ktora byla celem calej akcji. Szkoda, ze w swoim oburzeniu kierujesz sie ostatnio tak popularnym schematem czarno-biale. Oczywiscie masz prawo byc oburzona, o to też walczyli Ci ludzie o ktorych napisalas. Nie stawiaj sie jednak w roli moralnego autorytetu, nie nawoluj do karania wiezieniem bo ci mlodzi ludzie maja prawo do takich akcji. Rowniez dla nich jest ta wywalczona wolnosc. Ci starsi i rozumniejsi, ktorzy maja zaslugi skwituja ich dzialania usmiechem bo swiadcza one tylko o normalnosci.
Jesli mialbym okreslic jakie dzialania bardziej lekcewaza wysilek minionych pokolen to byliby to ci wszyscy "spasieni" rodacy w supermarketach w takich dniach jak 11 listopada, 3 maja czy w inne ważne dla Polaków dni. To ci, ktorzy 21 pazdziernika wyjada sobie na ryby, zasiedza sie przed telewizorem czy pojada na zakupy a nie udadza sie do urn.
-
2007/10/02 23:58:50
ITH: nawet nie wiedziałam, że moja niechęć do określenia "mohery" i opisanej powyżej sms-owej akcji wynika z politycznej poprawności. dla mnie to raczej wyraz naturalnego szacunku dla ludzi starszych, którym nie można odmawiać praw dlatego, że myślą inaczej niż my i inaczej postrzegają rzeczywistość. czy autorzy różnych akcji mającej na celu ośmieszanie "moherów" nie mają babć?
-
ith
2007/10/03 00:40:56
@ siostra.sister
Slowo "moher" ma miec wydzwiek obrazliwy i dlatego nie powinno byc uzywane w publicznej debacie, zreszta tak jak "wyksztalciuch", "pedał" a ostatnio nawet "liberal". Sam nie uzywam slowa "moher", chociaz dla mnie to okreslenie raczej pewnego sposobu myslenia. Nie jestem wrogiem politycznej poprawnosci, ale czasem bywa ona opatrznie rozumiana.
Nie zgadzam sie z Toba fundamentalnie, ze akcja to wyraz "braku naturalnego szacunku dla ludzi starszych". Nie wiem czy pamietasz motyw z Monty Pythona, kiedy to do kogos kto przynudza podchodzi ktos inny i wali go martwym kurczakiem. Ktos smiertelnie powazny moglby byc oburzony za brak szacunku dla martwego zwierzecia... Tu jest podobnie, nie chodzi o szacunek czy jego brak dla starszych ludzi ale o zainteresowanie mlodych ludzi wyborami. Jest to dzialanie majace na celu prowokowac i tu mozemy oceniac je roznie, czy cala akcja zrobiona jest ze smakiem czy tez nie. Ale nikt, kto posiada chociaz odrobine dobrej woli nie moze doslownie traktowac tego apelu. Tak jak napisalem, ani ci ktorzy sa za zabieraniem dowodow ani ci przeciw. To nie o to chodzi, wystarczy poczytac slowa tworcow akcji... Dla mnie jest to oczywiste, wezwanie jest tak absurdalne, ze jestem zaskoczony potraktowaniem go doslownie. Nie ma sensu skupiac sie na martwym kurczaku, bo albo nas zemdli albo oburzy. Warto spojrzec na calosc z dystansem...
-
2007/10/03 04:57:45
Pełna zgoda na stawianie rzeczy w ich naturalnym środowisku. Więc pure nonsense ma w UK już swoje sto czy więcej lat i jest uznanym społecznie sposobem manifestowania inności. UK nie miało zabójstwa Narutowicza, pogromów, Berezy. Prawa przeciw traktowaniu służby publicznej jako prywatnego folwarku ogłosiło (jeśli pamiętam dobrze) koło r.1946. Przy całym swoim antysemityzmie miało już w XIX w. premierów mających się za Żydów, a ich uznanie dla odmiennych kultur pozwoliło im na znalezienie niszy społecznej dla Anglo-Hindusów. Monty Python jest wytworem bardzo odmiennej społeczności. Niestety, gdy dwóch robi to samo, nie jest to tym samym.

Jeśli ekscesy tego rzędu przepuścisz jako żart, w którym momencie uznasz, że należy wymagać odpowiedzialności za wypowiedziane słowa? Do ciupy bym nie sadzał, ale chętnie bym wysłał na dwutygodniowe robienie zakupów dla co chorowitszych moherów.
-
2007/10/03 07:11:17
Gdybym chciała sadzać do ciupy, to posłałabym do prokuratury powiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Jednak nie zrobiłam tego. (A zrobiłam np. po tym, gdy na Rynku w Krakowie ONR zorganizował nazistowską manifestację.)

A więc nie, ja nikogo ścigać nie będę. Jedynie przypominam, że w tym kraju obowiązuje prawo.

Ith pisze, że ludzie mają prawo do robienia sobie tego typu dowcipów. Otóż podobnie, jak mają prawo do robienia manifestacji nazistowskich. No mogą je sobie zrobić, ale konsekwencją jest, że prokuratura będzie ich ścigać za złamanie prawa.

Mnie tu nie chodzi nawet detalicznie o szacunek dla starszych (choć to ważne). Chodzi mi o to, że Polacy nie mają szacunku dla cudzych poglądów, choćby i błędnych. Polacy uważają, że jak ktoś ma błędny pogląd, to można już go zwalczać metodami niegodnymi z prawem. Toż to jakiś Bantustan.

A gdy mówiłam o ludziach, którzy walczyli o wolność i demokrację, to właśnie to miałam na myśli. Oni walczyli o to, żeby nikt już wobec nikogo nie stosował bezprawia za "niesłuszne" jego zdaniem poglądy.
-
ith
2007/10/03 14:10:33
Andsol - BR - masz racje i jej nie masz:). Odmiennosc kulturowa oczywiscie istnieje, ale by "czuc klimat" Monty Pythona nie trzeba urodzic sie w UK. Co wiecej jestem przekonany, ze sluchacze RM byliby zniesmaczeni widokiem rycerza walacego kogos po glowie kurczakiem. Napisalem o tym nieco wyzej. Problemem jest olbrzymia roznica kulturowa miedzy powiedzmy umownie "starszymi z malych miejscowosci" i "mlodymi z duzych miast". Ci drudzy sa znacznie blizej swoich rowiesnikow z UK niz dziadkow. O Berezie wiedza niewiele, nie czytuja Orzeszkowej. Ogladaja anglosaskie filmy, czytaja Tolkiena, Pratchetta czy Rowling, kulturowo roznia sie niewiele od swoich rowiesnikow na wyspach. Wrazliwosc Pythonow jest wiec im bliska i daltego moze byc tym samym. Na tozsamosc naszego mlodego pokolenia znacznie wieksze pietno odcisnela kultura masowa (glownie anglosaska) niz martyrologiczne watki naszej historii.
Co do odpowiedzialnosci za slowo. Roznica miedzy tymi trzema chlopakami a rzadem jest zasadnicza. Sa to INTENCJE. Jakos to umyka, dlatego nawolywalem o nie skupianie sie na kurczaku. Ich akcja wynika z dobrych pobudek, bo poprzez prowokacje chce zmotywowac mlodych ludzi do zainteresowania sie swoim krajem. Robia to w taki a nie inny sposob bo taka maja wrazliwosc. Przypisywanie im zlych intencji jest manipulacja. Rzad zas z pewna powaga podejmuje dzialania, za ktore powinien byc rozliczany. Jesli Macierewicz oskarza wszystkicj ministrow spraw zagranicznych o zdrade to powinien byc napietnowany i skazany (chyba, ze ma dowody). On jednk wypowiadajac takie a nie inne slowa ma TO dokladnie na mysli...
-
ith
2007/10/03 14:29:42
@ anuszka_ha3.agh.edu.pl
Prawo obowiazuje wybiorczo:). Niepotrzebnie przyjmujesz tak interpretacje zdarzen. Idac tym tropem przy okazji odwolujac sie do nazistow stwierdzic, ze propagowaniem tresci nazistowskich jest np. publiczne wyswietlanie Listy Schindlera czy nawet Stawki wiekszej niz zycie. Nazisci sa przeciez ubrani w piekne mundury, bije od nich sila, nie sa wcale jednoznacznie zli, byc moze w sumie nazizm byl dobry tylko ulegl wypaczeniu bo przeciez nazisci walczyli z komunistamni itd. Mozna to myslenie doprowadzic do absurdu i np. domagac sie ukarania aktorow, ktorzy zabijaja w filmach (np. Zydow bo to namawianie do nienawisci rasowej). Nie robi sie tego, bo wszyscy zdaja sobie sprawe z umownosci tych dzialan i istnienia powodow dla ktorych takie sceny istnieja (rozrywka, rzetelnosc historyczna itp.). Podbnie umownie nalezy patrzec na ta akcje. Literalne i doslowne przestrzeganie prawa musi byc zgodne z duchem prawa i istniejacymi wzorcami kulturowymi. Inaczej takie dzialania staja sie groteskowe. Waldemar Fydrych idzie do paki za probe obalenia konstytucji i ustroju republikanskiego..
-
2007/10/04 18:54:23
Przy całym szacunku dla Autorki - oczywiście, schowanie 'babci' dowodu jest przestępstwem. Ale mówienie o tym nie jest przestępstwem. Jest to dowcip, może mało śmieszny - to inna sprawa - ale jednak tylko dowcip. Nie podchodźmy do życia tak śmiertelnie poważnie, jak sześćdziesięcioletni kombatant, który siedemdziesiąt lat spędził w stalinowskim więzieniu.
Można to, owszem, podciągnąć pod 'publiczne nawoływanie do występku i przestępstwa...'. Można, wszystko można. Ale, ale - czy nie zdażyło się Tobie - a także innym czytelnikom - powiedzieć do kogoś lub o kimś: 'ja go zatłukę/zakatrupię/uduszę!'? Nie? Mi się zdarzyło. Czyli jestem winny planowania zbrodni...?
-
2007/10/05 00:56:56
@Ith: Twój wywód przekonuje, ale instynktownie czuję, że to jedna strona prawdy. Nie traktuj tego, co teraz powiem, jako próby podważania Twoich argumentów, bo nie mam czym tego zrobić, opisujesz codzienność, którą z pewnością znasz lepiej niż ja, ale mgli mi się coś, co jest bardziej mistyką niż rozumowaniem i musiałbym długo nad tym myśleć, żeby to składnie sobie ułożyć. Widzisz, moja babcia w kulturalnym towarzystwie dawnych znajomych z Wilna w brydża grywała i godnie się nosiła, ale gdy czymś ją rozeźliłem potrafiła jakimś skomplikowanym przekleństw po białorusku rzucić (coś w stylu "kab twoimi kostmi ditia jabłka obijeli"), bo cała warstwa kultury pływa na jakiejś magmie, w której byliśmy kiedyś zanurzeni i jak coś podgrzeje to ta magma na wierzch wypływa... Może nasi młodzi są bardzo zanglicyzowani, ale jakie mają reakcje w momentach kryzysów?

U nas chyba w szkołach nie uczą, że słowa znaczą.
-
ith
2007/10/05 16:00:27
Ale ja nie uważam się za nosiciela jednej i jedynej prawdy. Masz rację twierdząc, że słowo niewiele dziś znaczy. Mam wrażenie, że słowo nie służy już dziś do opisu rzeczywistości ale jej kreacji. W Polsce toczy się walka na wrażenia, ten którego sposób patrzenia na świat zostanie narzucony większości wygra. Nikt już nie nie stara się ze sobą rozmawiać i w ten sposób działania wpisują się twórcy akcji. Odwołują się do pewnego wyobrażenia - "mohera", czyli starszej osoby, okładającej parasolką dziennikarza i wykrzykującej coś o szatanie czającym się na każdym kroku. Jest to niewątpliwie forma manipulacji, która jest jednak powszechna. Co więcej sms musiał być tak prowokacyjnie sformułowany, bo inaczej akcja nie miała szansy na powodzenie. Już sobie wyobrażam tekst: "Moi kochani rówieśnicy, nasza grupa wiekowa bierze udział w wyborach w najmniejszym zakresie. W grupie wiekowej 60-75 dwa razy więcej osób uczestniczy w wyborach. Jeśli nie chcecie by dominujące w tej grupie poglądy...". Świat kręci się coraz szybciej, powodzenie kampani wyborczej bardziej zależy od chwytliwego hasła, krawata, sztucznych gestów niż programu. Wyborcy oczekują coraz krótszego przekazu, dlatego staje się on coraz bardziej radykalny i wyrazisty. Łatwo o przekroczenie granicy, tym bardziej, że nie wiadomo tak do końca gdzie ona przebiega...
Nie chcę jednak potępiać tych młodych ludzi, bo przykład idzie z góry. Bardzo podobał mi się pomysł z zakupami. Obie strony może dostrzegłyby w sobie człowieka. Teraz to tylko "wrogowie polityczni". Ale przecież to zupełnie inny problem niż łamanie prawa...
-
2007/10/07 18:16:54
A może to tędy ?
-
2007/10/07 21:02:10
A ja myślę, że trochę za poważnie wszyscy wzięli tę akcję. Zaczęło się od żartu a ludzie, którzy tracą poczucie humoru się zaperzyli i zaczęła się nagonka. Ludzie, wyluzujcie. A skoro są na paragrafy to ja bym chciała, żeby pani, która mi odmówiła prawa do głosowania zostałą tak potraktowana, jak ci, którzy wymyślili ten dowcip.
-
2007/10/19 00:54:24
Moim zdaniem trochę przesadzasz. Ta akcja to nie jest nawoływanie do przestępstwa, tylko wyraz frustracji obecną sytuacją w Polsce. Oraz tym, że starszych ludzi (z pewnością nie wszystkich -- ale wielu) populistycznymi hasłami.

Przed poprzednimi wyborami spędziliśmy wiele czasu rozmawiając z rodziną na temat programów róznych partii, przekonując że głosowanie na PiS to niekonicznie dobry pomysł. Wydawało się że rozumieją o co chodzi. I co? W przeddzień wyborów w miejscowości w której mieszkają dokonano morderstwa. I zagłosowali na PiS, bo "może Kaczyński coś z tym zrobi"...
-
2007/10/19 00:55:33
Miało być: łatwo uwieść populistycznymi hasłami
-
2007/10/22 06:56:58
ja w kwestii formalnej: machlojek, nie machlojkow:)
-
Gość: hm..., *.internetia.net.pl
2011/02/28 21:09:06
Żart czy nie żart - nie da się zaprzeczyć, że żart może zawierać w sobie element pogardy i może przemycać treści światopoglądowe... Autorzy tego żartu raczej nie mają szacunku do ludzi starszych... Tak samo przecież opowiadanie dowcipów o Żydach też można tak tłumaczyć, to tylko żart, a jednak są żarty chamskie i głupie i są żarty inteligente, z szacunkiem - czym innym jest żart opowiadany o Żydach przez nazistów, a czym innym żarty i anegdoty wymyślane przez samych Żydów na swój włąsny temat... Różnica zasadnicza...
-
Gość: 13kwis krakus, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/12/03 14:18:48
Dzisiaj mammy 3 grudnia 2012 i już wiemy jak PO wyprzedało Polskę ile było afer i to na wysokich szczeblach władzy, jakie gigantyczne zadłużenie--że na spłatę procentów trzeba brać pożyczki. Potworność. A dzięki pożyczaniu kasy i kłamstw w telewizjach które ich popierają--to jeszcze płynie platforma.

Znamy że śledztwo Smoleńskie oddali Rosji a oni z nas kpią i nie oddają dowodów. Zresztą jak to czytacie to sami wiecie co obiecywał a co jest. Straszenie Pisem już przestaje działać. Ludzie otwierają oczy.
-
Gość: BraciaszkaKul, 77.111.247.*
2018/08/05 11:04:01
Wszystko co szkodzi i zwalczy pisiorów jest OKIEJ! Chowanie dowdu Babci też jest Okiej bo większość, nie wszystkie, naszych "babć" są sterowane przez kościół. Straszenie paragrafami możecie sobie schować głęboko w ......