Blog > Komentarze do wpisu

"Powstanie Warszawskie - bez niedomówień"

Pod takim tytułem w czasopiśmie "Pro Memoria" ukazał się artykuł Jana Sidorowicza o zrywie w 1944 roku. Przy aktualnym zadęciu pseudopatriotycznym, utwierdzaniu społeczeństwa w mesjanizmie narodu polskiego, taki zimny kubeł jest potrzebny, ba, konieczny. Wystarczyło wysłuchać premiera mówiącego:

"Bardzo trudno ponosić tak wielką ofiarę, ale Polska byłaby dzisiaj słabsza, gdyby nie Powstanie Warszawskie"

Ciekawa teza. Czyżby sądził, że w razie braku powstania, to te 200 tysięcy ludzi pomogło by skuteczniej budować komunizm w Polsce?? Jeśli pan Kaczyński tak sądzi, to obraża pamięć tych zmarłych i ich żyjących krewnych. Ja rozumiem, że on patrzy przez pryzmat swojej rodziny, gdzie były żołnierz AK nauczał przyszłych rządzących doktryny marksistowskiej przez długie lata i wspierał w ten sposób budowę bazy ideologicznej PRL-u. Ale to nie znaczy, że każdy by tak czynił. Zacytuję teraz pewno zdanie z wyżej wspomnianego artykułu.
 
"Twierdzenie, że polegli Powstańcy odnieśli dziś pogrobowe zwycięstwo, bo odzyskaliśmy niepodległą Rzeczpospolitą, jest tylko piękną metaforą. Tylko, gdyby Oni zobaczyli jak ta Polska, gwałcona przez komunistów przez 55 lat dziś wygląda – to by zapłakali. Nie o taka Polskę walczyli ci Wspaniali Chłopcy i Dziewczęta. W Katyniu i przez lata wojny utraciliśmy część elity narodu. W Powstaniu straciliśmy resztę. I to był GWOŹDŹ DO TRUMNY NASZEJ NIEPODLEGŁOŚCI. Bo w komuniźmie panował już tylko negatywny dobór kadr, w myśl zasady „mierny ale wierny”. Nowa „elitę” zaczęli tworzyć tylko zdrajcy lub miernoty. I skutki tego odczuwamy do dziś, gdy patrzymy z jakim trudem odradzają się nasze nowe elity polityczne, kulturalne czy naukowe."
 
Wciąż nie potrafimy się przyznać, że wybuch powstania to był błąd, tym bardziej bolesny, że zginęło tam 200 tysięcy warszawian, zostało zniszczone miasto, dano do ręki komunistom mit "odbudowy stolicy" spajający społeczeństwo pod sztandarem komunistów. Decyzja o podjęciu walki zbrojnej było straszliwym błędem. Nie należy się dziwić kombatantom, którzy teraz czują się doceniani za udział w powstaniu, ale fałszowanie historii i mówienie półprawd to nie droga do odnowy moralnej zapowiadanej przez tę jeszcze istniejącą koalicję.
 
Gloryfikowanie osób bezpośrednio winnych masakry, to aprobowanie nieodpowiedzialności, to szkodliwe dla przyszłych pokoleń utrwalanie jako pozytywnych wzorców ludzi, którzy doprowadzili do tragedii. Według mnie, aby nie zafałszowywać historii, trumny z prochami przywódców Powstania, winnych tej hekatomby ofiar, nie powinny spoczywać na Kwaterze Powstańców, obok grobów ich młodocianych żołnierzy, których bez broni i bez sensu wysłali na pewną śmierć.
 
Dla opornych zacytuję tym razem końcowy fragment książki Jana Matłachowskiego "Kulisy genezy Powstania Warszawskiego"
 
"Powstanie Warszawskie to synonim polskiego heroizmu i niemieckiego barbarzyństwa. Tym niemniej powszechny heroizm i jego kult nie może przesłaniać problemu odpowiedzialności. Na tych, co szafują życiem ludzi, ich dorobkiem i zasobami kultury narodowej, ciąży wyjątkowa odpowiedzialność. Powstanie to wielkie historyczne wydarzenie, którego prawda powinna być należycie znana, aby kłamstwa o nim nie rodziły zatrutych owoców.

Powstanie Warszawskie rodzi nakaz podejmowania wzmożonych wysiłków nad właściwą i powszechną poprawą kultury politycznej narodu. Prawda o Powstaniu unaocznia skutki niewłaściwego mechanizmu selekcji i doboru właściwego człowieka na właściwe stanowisko. Te wady naszego organizmu narodowego są schorzeniami zadawnionymi, powstałymi przez zaniedbywanie na przestrzeni wieków i do dziś, zasad umiejętnego rządzenia się.

Pamięć o Powstaniu winna uczyć kultu wielkości człowieka oraz kultu kompetencji i odpowiedzialności za życie i wartości Narodu. Czas na polską szkołę realizmu i kult rzetelnej kompetencji. O to wołają gruzy Warszawy i tysiące poległych, a wołają na miarę wielkości i powszechności bohaterstwa ujawnionego w Powstaniu”

środa, 01 sierpnia 2007, leszlong

Ta strona ma fanpage. Lajkujcie!


Polecane wpisy

  • Prekaryzacja informatyki: Co z kobietami? Co z fizykami?

    Jakub Chabik, informatyk i doktor zarządzania, człowiek z przemysłu informatycznego, pisze w Krytyce Politycznej o nadchodzącym upadku zawodu informatyka . Naty

  • Przyrodzona odpowiedzialność

    Godząc się na zajście w ciążę, kobieta godzi też się na pewne ograniczenie swej wolności, stosownie do – od wieków przecież niezmiennych – obowiązkó

  • Czy #jateż to rozwadnianie problemu?

    Wielu mężczyzn i niektóre kobiety piszą, że akcja #metoo / #jateż rozwadnia problem molestowania. Ich zdaniem w mediach społecznościowych pojawiła się rzekomo l

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/08/01 17:07:51
Ja zgłaszam votum separatum co do tych stwierdzeń o rodzinie Kaczyńskiego. Krytyka poprzez najeżdżanie na rodziców jest nie fair.
-
2007/08/03 14:50:23
"(...)ale fałszowanie historii i mówienie półprawd to nie droga do odnowy moralnej zapowiadanej przez tę jeszcze istniejącą koalicję (...)" - ależ dokładnie tak!