Blog > Komentarze do wpisu

Kwestia opodatkowania rolników

Ostatnio pojawiły się artykuły w "Gazecie Wyborczej" związane z drażliwą wciąż kwestią opodatkowania rolników. Mowa o artykułach "Dlaczego wszyscy płacą za rolników", "Podatek, ale nie zemsta na wsi" oraz "Jaki system podatkowy w rolnictwie". Problem nie dotyczy, czy opodatkować rolników, tylko w jaki sposób to uczynić. Najbardziej do przyjęcia jest dla mnie propozycja Grzegorza Spychalskiego, byłego szefa ARiMR, który pisze, że:
Wśród polskich gospodarstw rolnych jedynie 30-40 proc. ma bezpośrednie relacje rynkowe, czyli sprzedaje swoje wyroby, a jeszcze mniej jest w stanie udokumentować poziom i strukturę kosztów. A bez tych warunków nie da się wprowadzić podatku dochodowego od działalności rolniczej. Należy więc przede wszystkim zidentyfikować rynkowe gospodarstwa rolne i wprowadzić w nich jeden z wielu możliwych systemów rachunkowości rolnej - nawet bardzo uproszczony. Wówczas na podstawie deklaracji podatkowej te przedsiębiorstwa można objąć neutralną polityką fiskalną - tak jak w innych sektorach - 19-proc. stawką podatku CIT. Pozostałe nietowarowe gospodarstwa rolne o charakterze "samozaopatrzeniowym" nie powinny być objęte podatkiem dochodowym, lecz jedynie formą podatku od nieruchomości rolnej, czyli podatkiem majątkowym - tak jak inni właściciele gruntów niekomercyjnych.

Jednak mam małe zastrzeżenie, gdyż podatek CIT odnosi się do osób prawnych (ustawa), co powoduje, iż takie gospodarstwo rolne musiałoby być prowadzone w formie takiej osoby prawnej. Najłatwiej w formie spółki jawnej, jednak do jej zawarcia konieczna jest umowa spółki zawarta przez co najmniej 2 wspólników (ustawa). I tu jest szkopuł. Spółdzielnie rolnicze wciąż nie są popularne, ponadto nie do każdej produkcji rolnej się one nadają. Pozostaje ewentualność płacenia przez rolników podatku od osób fizycznych w formie jak osoby prowadzące działalność gospodarczą (przedsiębiorca). Czy Ministerstwo Finansów stać na akceptację takiej formy? Wątpię. Tu jest pole do popisu dla koalicji rządzącej, by w ramach "Polski solidarnej" dobrze zarabiający rolnicy płacili większe podatki oraz składki do KRUSu, bowiem obecny status powoduje, że ci biedniejsi rolnicy są relatywnie bardziej obciążeni niż bogatsi. Zmiana tego stanu to wyższe renty i emerytury rolnicze, możliwość inwestowania, modernizacji i rozwijania gospodarstw rolnych przy dobrze skrojonym systemie podatkowym dla rolników. O to powinni walczyć rolnicy, również ci mający dobre dochody, dla to nich to też szansa.

Protestować raczej będą ci rolnicy-politycy, którym zależy na utrwaleniu takiego stanu, na tym by ich majątek nie został w pełni ujawniony. Będą stawać w obronie biednych rolników, mimo iż przysłowie jasno mówi: "Syty nigdy nie zrozumie głodnego". W dodatku owi politycy celowo gmatwają oświadczenia majątkowe w celu ukrycia prawdziwej wartości majątku - absurdalne wpisy to np. przychód za rok to 5000zł z 42ha (tu:) albo dochód patrz PIT-37 (tu:). To kpina w żywe oczy. Zdarzają się też co uczciwsi posłowie rolnicy (tu: albo tu:) i chwała im za to. Reforma podatkowa dla rolników jest również elementem budowania Polski solidarnej.
sobota, 09 czerwca 2007, leszlong

Polecane wpisy

  • "Dobry zwyczaj, nie pożyczaj"?

    Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wydał orzeczenie (sygn. I SA/Kr 957/08), z którego wynika, iż nieoprocentowana pożyczka jest zyskiem dla pożyczkobior

  • Nowy model biznesowy (copyright - all right reserved)

    Przedstawiam Państwu mój nowy pomysł na biznes. Oczywiście od tego momentu każdy kto zechce go użyć, musi mnie płacić tantiemy. Dotyczyć to będzie głównie konce

  • Na kryzys socjalizm?

    Już pół roku media ogólnoświatowe i polskie trąbią o wszechświatowym kryzysie ekonomicznym. Dla mnie to raczej spowolnienie gospodarcze niż kryzys, bowiem ten o

TrackBack
TrackBack URL wpisu: